
Tekst: Natalia Bursiewicz
W tytułach artykułów pojawiają się pełne zachwytu określenia Dubaju, jako fascynującego i złotego miasta, raju na ziemi, luksusu na pustyni. Turyści przyjeżdżają tam skuszeni jasnymi plażami, słońcem, rozrywką i prestiżem. Szejkowie dają się ponieść fantazji, inwestorzy prześcigają się w szalonych realizacjach, architekci przekraczają granice konstrukcyjnych możliwości. Ażurowe ornamenty o geometryczno-roślinnych wzorach przeplatają się z surowym betonem i stalą. Zapach szafranu i mirry miesza się z perfumami najlepszych światowych marek. W turkusowych wodach Zatoki Perskiej odbijają się sylwetki największych hoteli, banków i koncernów. Gigantomania nowoczesnych założeń przytłacza niewielkie budynki medyny. Wokół starszej kobiety, sprzedającej suszone limonki i paprykę, wyrasta las dźwigów.
Obawa o tożsamośćBędąc w Dubaju, można odnieść wrażenie, że większość mieszkańców miasta to obcokrajowcy. Faktycznie przewyższają oni liczbę lokalnej ludności, a co za tym idzie – jak zauważa UNESCO – pewne zwyczaje i tradycja są sukcesywnie wypierane przez europejskie i amerykańskie wpływy. Z jednej strony mieszkańcy Dubaju zachłystują się zachodnimi zwyczajami i sposobem życia. Chcą tym samym oderwać się od negatywnego wizerunku, jaki kojarzony jest obecnie z islamem i pokazać, że są otwarci oraz tolerancyjni. Z drugiej strony czują się we własnym mieście i kraju jak mniejszość narodowa, która zatraca się w nowym świecie. Boją się, że ich kultura i religia zostaną całkowicie stłamszone, a nawet znikną. Jednoczesne poczucie zagrożenia i próba dostosowania się do zachodnich wzorców wywołują wewnętrzny konflikt, który uwidacznia się w kontaktach z obcokrajowcami. Aby temu zapobiec, powołano ostatnio do życia programy mające na celu zachowanie czy też ponowne odkrycie tożsamości narodowej oraz kształtowanie świadomości ochrony dóbr kultury i tradycji. „Emiratains” – kampania na rzecz zachowania tożsamości Emiratów Arabskich – zachęciła do dyskusji i pisania artykułów na ten temat. Starała się również wzbudzić poczucie dumy z dorobku, historii i języka narodowego.
Karuzela zmianTradycyjnym elementem panoramy starych miast Zjednoczonych Emiratów Arabskich są wietrzne wieże. Dawniej występowały one w większości obiektów rezydencjonalnych, co pozwalało na utrzymanie odpowiedniej temperatury wnętrza. Obecnie, z nadejściem nowoczesnych systemów klimatyzacji, pełnią jedynie funkcje dekoracyjne. Wprawdzie niektórzy architekci, zainspirowani kształtem wietrznych wież, nawiązują do nich w swoich najnowszych realizacjach, jednak zdarza się to coraz rzadziej. Dlatego też organizacje walczące o ochronę tradycyjnych motywów sztuki i architektury arabskiej przyczyniły się do identyfikowania wspomnianej wieży z elementem lokalnej tożsamości kulturowej.
Zjednoczone Emiraty Arabskie są najszybciej rozwijającym się krajem na świecie. Zagraniczne inwestycje, rzesze obcokrajowców, a wraz z nimi wiele dóbr, rozrywek i zachowań przyczynia się do drastycznych zmian w strukturze rodzinnej, relacjach społecznych i w tamtejszym środowisku pracy. Młodsze pokolenie jest zafascynowane organizacją i zarządzaniem w firmach zachodnich, stara się więc przenieść te wzorce na lokalny grunt. Wielu młodych wyjeżdża też na studia zagraniczne i praktyki zawodowe w krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych. W konsekwencji przywożą do swojego kraju wiele norm, pomysłów i nowatorskich rozwiązań, które chcą dostosować do zastałego, dość hermetycznego systemu. Napotykają jednak na opór i brak tolerancji. Holenderski socjolog Geert Hofstede zazna, że społeczeństwo Zjednoczonych Emiratów Arabskich, będące nadal pod dużym wpływem religii, z niechęcią podchodzi do zmian i nowości. Boi się bowiem podejmować ryzyko. Unika więc niewiadomego poprzez wszechobecną kontrolę, która uwidacznia się w wielu przepisach i wytycznych.
Tylko w grupiePotrzeba przynależności do grupy jest w tym kraju bardzo silna. Zespół pracowników, rodzina i wspólnota stanowią istotę funkcjonowania jednostki i bezpośrednio wpływają na jej zachowanie. Kolektywizm przejawia się także w długoterminowym poświęceniu i zaangażowaniu względem innego członka grupy. Najważniejsze są: lojalność, powinność i współdziałanie.
Osobami, które wydają rozporządzenia i podejmują najważniejsze decyzje, są bezwzględnie szefowie, liderzy i właściciele firm. Mają niemalże nieograniczoną władzę i autorytet. Pełnią kontrolę nad podwładnymi, wydając im instrukcje. W takim systemie pracownicy czują się bezpiecznie, dlatego go akceptują, czasem nawet oczekują takiej organizacji pracy.
Kobiety pragnące rozwijać się zawodowo w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, napotykają na wiele problemów. Są zmuszone nieustannie walczyć o uznanie, akceptację i szacunek. Mają ograniczone prawa, wynikające z panującego systemem politycznego i religii (islam). Powszechne jest przekonanie, że kobieta powinna zajmować się domem i rodziną. Mimo to coraz częściej w środowisku biznesowym zaczynają się pojawiać kobiety, które przejmują zachodnie wzorce zachowania, ubioru i stylizacji. Wykazują one więcej męskich cech, co pomaga im przy przełamywaniu barier.
Byle w górę, byle jak?Przyczyną boomu budowlanego w Dubaju jest strach przed zapowiadanym wyczerpaniem się złóż ropy naftowej. Dodatkowo od 2002 roku, obcokrajowcom ułatwiono przejmowanie własności w Dubaju. Sukcesywnie pojawiają się kolejne filie znanych firm: CNN, IBM, AP itd. U wybrzeży miasta powstają imponujące zespoły sztucznych wysp, jak Palm Islands i The World. Tymczasem na lądzie trwa budowa dzielnicy biznesowej, która ma liczyć 230 wieżowców (w tym 10 biurowców). Do najbardziej rozpoznawalnych projektów należy hotel w kształcie żagla Burj al-Arab (‘Wieża arabska’). Zachwyt, ale i mieszane uczucia wzbudził z kolei Burdż Chalifa, będący najwyższym budynkiem na świecie (823 m) – projekt amerykańskiego biura architektonicznego Skidmore, Owings i Merrill. Dubaj zmienia się w zaskakująco szybkim tempie. Bezustannie przeobraża się w pogoni za totalnym sukcesem. Architekci mogą tu realizować najśmielsze pomysły, często przekraczające granice dobrego smaku. Nikt nie stara się stworzyć jednej, architektonicznej ikony, ale całą ich brygadę, przez co miasto jest już porównywane, w negatywnym kontekście, do Las Vegas.
W biurze raczej tradycyjnieChoć Dubaj szokuje wizjonerskimi projektami budowlanymi, w przypadku wystroju wnętrz biurowych mamy do czynienia z umiarem i klasyką. Zleceniodawcy podkreślają, że zależy im na projektach, które przetrwają wiele lat. Stąd priorytetem jest dla nich funkcjonalność i elastyczność. Dużą wagę przywiązują także do technologii oraz ochrony środowiska.
Ankieta przeprowadzona przez The Office Exhibition (www.theofficeexhibition.com) wykazała, że aż 90% pracowników przyznaje, że design oraz organizacja biura wpływają na ich poziom motywacji i ogólne samopoczucie. Ok. 50% ankietowanych zaznacza, że nie ma środowiska pracy dostosowanego do swoich potrzeb. Najbardziej dokuczliwa okazuje się niewłaściwa temperatura w pomieszczeniach, a najczęstszą dolegliwością jest ból pleców. Problemy te zostały poruszone podczas targów biurowych odbywających się w Dubai World Trade Centre w lutym 2010 roku. Wielu właścicieli biur wykazało zainteresowanie rozwiązaniami ergonomicznymi, których do tej pory nie brano pod uwagę podczas urządzania miejsc pracy.
Dodaj komentarz