
Tekst: Marcin Krysiak
Czy można w wymierny sposób określić na ile przyjazny środowisku jest dany budynek lub lokal użytkowy? Zdaniem wielu organizacji zajmujących się budownictwem zrównoważonym – można. Opracowały one specjalne, skomplikowane metody oceny inwestycji pod kątem jej wpływu na naturę: certyfikaty ekologiczne.
W czasach rozrostu metropolii, okręgów przemysłowych i infrastruktury komunikacyjnej kosztem zasobów natury, ukute zostało pojęcie zrównoważonego rozwoju. Jest to próba znalezienia złotego środka – wiąże się z postulowaniem rozwiązań gospodarczych, które umożliwiają człowiekowi zaspokojenie własnych potrzeb, ale nie kosztem przyszłych pokoleń. W skrócie można powiedzieć, że polega to na rozsądnym gospodarowaniu dobrami natury – surowcami i przestrzenią – oraz na minimalizowaniu zanieczyszczenia środowiska. Podstawowym celem czynności podejmowanych pod wpływem idei zrównoważonego rozwoju jest ograniczenie śladu ekologicznego (czyli zapotrzebowania na zasoby biosfery) ludzkiej działalności. Wymaga to oczywiście stosowania się do określonych zasad – w sytuacji architektury oraz projektowania wnętrz wiążą się one często z wyższymi nakładami finansowymi. Dla wielu inwestorów jest to cena, którą warto zapłacić, przyjmijmy że przede wszystkim ze względu na dobro planety, jednak równie istotną motywacją okazuje się… dobra prasa jako nagroda za rozwiązania proekologiczne.
W jaki sposób określić, czy dany obiekt jest przyjazny dla środowiska? Z takim problemem jako pierwsze zmierzyły się następujące organizacje: Building Research Establishment w Wielkiej Brytanii oraz US Green Building Council za oceanem. Efektem są dwa różne systemy punktowania budynków za rozwiązania proekologiczne: odpowiednio BREEAM (Building Research Establishment Environmental Assessment Method) oraz LEED (Leadership in Energy and Environmental Design). Warto wspomnieć, że przyznawanie certyfikatów za spełnianie postulatów zrównoważonego rozwoju dotyczy nie tylko całych budynków, lecz także wnętrz komercyjnych. System certyfikacji LEED for Commercial Interiors promuje biura charakteryzujące się zdrowymi warunkami pracy, niskimi kosztami eksploatacji oraz wyróżniające się zminimalizowanym śladem ekologicznym. Realizacjom są przyznawane punkty za rozwiązania proekologiczne i w zależności od tego, ile ich zdobędą, nagrodzone zostają na odpowiednim poziomie: certyfikowanym, srebrnym, złotym lub platynowym. W marcu bieżącego roku wyróżnione w systemie LEED CI zostały dwa biura zlokalizowane w Warszawie: placówka Deutsche Bank PBC przy alei Jana Pawła II 19 oraz siedziba Skanska Property Poland mieszcząca się w biurowcu Deloitte House. Otrzymały odpowiednio certyfikaty złoty i srebrny. „Zielony Oddział” Deutsche Bank PBC nagrodzony został za rozwiązania w znacznym stopniu ograniczające zapotrzebowanie biura na zasoby biosfery – zarówno w procesie wykonawstwa, jak i eksploatacji. Wtórne wykorzystanie surowców oraz wyposażenie placówki w używane meble po renowacji oznacza minimalizację wpływu realizacji inwestycji na środowisko, zaś rozwiązania redukujące zużycie energii elektrycznej o 40% i wody o 30% mają na celu ograniczenie implikacji, jakie powoduje użytkowanie lokalu. Oddział został ponadto zaopatrzony w pojemniki do segregacji śmieci. Zanieczyszczenie powietrza ograniczono dzięki odpowiedniemu doborowi materiałów wykończeniowych (m.in. farb i klejów), a także poprzez zastosowanie ekologicznego czynnika chłodniczego. W przypadku biura Skanska Property Poland do zdobycia certyfikatu przyczyniło się przyjazne środowisku wykończenie i wyposażenie wnętrz, maksymalne wykorzystanie światła dziennego oraz dbałość o wysoką klasę powietrza w pomieszczeniach. Materiały pochodzące z recyklingu oraz drewno z upraw rekomendowanych przez PEFC (Program Uznawania Systemów Certyfikacji Leśnej), użyte podczas realizacji inwestycji, wpływają na redukowanie jej śladu ekologicznego. Część rozwiązań, które przełożyły się na zdobycie przez biuro punktów potrzebnych do otrzymania certyfikatu, ma na celu podniesie jakości środowiska wewnętrznego. Kontrolą zdrowego mikroklimatu w pomieszczeniach mają zajmować się m.in. czujniki poziomu CO2.
Uzyskanie certyfikatu ekologicznego biura lub budynku wcale nie jest łatwe. Oprócz wyższych nakładów finansowych na instalacje, wykończenie i wyposażenie wnętrz, inwestor musi liczyć się z zatrudnieniem eksperta specjalizującego się w przygotowaniu projektu do starań o certyfikat. Zajmują się tym m.in. następujące firmy: Bovis Lend Lease i VvS Architects & Consultants, pomagające w uzyskaniu certyfikatu LEED oraz WSP Enviro – konsultant BREEAM. Niektóre systemy (m.in. BREEAM) wymagają udziału licencjonowanego konsultanta. W przypadku LEED nie ma takiego obowiązku, ale uzyskanie bez tego pozytywnej oceny jest praktycznie niemożliwe. Można zaryzykować prognozę, że wyróżnienie dla ekologicznych inwestycji będzie coraz chętniej stosowaną metodą przekonania klientów do danej marki, co pociągnie za sobą rozwój tej nowej branży, jaką stanowią konsultanci systemów certyfikacji ekologicznej. W Polsce 20 obiektów dotychczas zostało nagrodzonych certyfikatem LEED, a na całym świecie ta liczba przekroczyła już 14 000. Trzeba ponadto pamiętać, że wiele państw ma własne systemy wyróżniania inwestycji przyjaznych dla środowiska – adekwatne do warunków naturalnych, ekonomicznych i społecznych panujących w danym kraju.
System certyfikacji LEED CI jest próbą zdefiniowania, czym jest „zielone biuro”, jakie parametry taka inwestycja powinna posiadać i jakie warunki powinna spełniać. Głównym obszarem zainteresowania organizacji przyznających certyfikaty są jednak nie tyle pojedyncze lokale, ile całe budynki. Wynika to z faktu, że pewnych istotnych rozwiązań przyjaznych dla środowiska nie da się wprowadzić aranżując pomieszczenia w gotowym już obiekcie. Lokalizacja budynku i jego orientacja względem stron świata, wykorzystanie określonych materiałów konstrukcyjnych, zastosowanie systemów oraz instalacji zapewniających ekonomiczne gospodarowanie wodą oraz energią – na wszystkich tych polach można zdobywać punkty potrzebne do otrzymania certyfikatu. Na tym, w jakim stopniu dana organizacja stawia na konkretne cechy i parametry obiektu, polegają różnice pomiędzy systemami oceny. Ponieważ – jak to wyżej zostało wspomniane – wiele krajów posiada własne programy certyfikacji (nie tak popularne na arenie międzynarodowej jak LEED i BREEAM), priorytety wynikają z lokalnej specyfiki. Odpowiednikiem wymienionych systemów w Niemczech jest DNGB (Deutsche Gesellschaft für Nachhaltiges Bauen), we Francji HQE (Haute Qualité Environnementale), w Singapurze Green Mark, w Australii Green Star, w Brazylii AQUA – by wspomnieć tylko o niektórych. BREEAM, choć jest programem z gruntu brytyjskim, znajduje zastosowanie w wielu krajach europejskich, zaś LEED jest popularny w skali globalnej – również w Polsce jest on częściej stosowany niż BREEAM. Inicjatywy tworzenia lokalnych modyfikacji amerykańskiego systemu LEED wynikają ze zróżnicowania uwarunkowań – odpowiednie wersje powstały już w Kanadzie, Brazylii i Indiach, obecnie istnieje pomysł opracowania stosownego programu certyfikacji opartego na LEED dla Polski.
Organizacje przyznające certyfikaty zdają się przekonywać, że określenie „ekologiczny” nie jest niewiele znaczącym, aczkolwiek dodającym splendoru chwytem marketingowym, który z łatwością można przypisać do każdego obiektu lub produktu. Opracowane przez nich metody oceny inwestycji pod względem dostosowania się do zasad zrównoważonego rozwoju sprawiają, że kwestia wpływu na środowisko staje się wartością mierzalną – obiekt może być bardziej lub mniej ekologiczny, a o różnicach decyduje nie tyle ludzka opinia, ile punkty. Jednym ze skutków może być oddzielenie ziaren od plew – wyróżnienie mianem ekologicznych tych budynków i lokali użytkowych, których inwestorzy rzeczywiście postawili na rozwiązania przyjazne dla środowiska. Konsultanci wspomagający projektantów w tworzeniu obiektów ekologicznych zauważają, że cena spełnienia postulatów zrównoważonego rozwoju zwraca się w postaci niższych kosztów eksploatacji. Należy także wspomnieć, że dodatkowymi korzyściami są dobra prasa i reklama inwestującej firmy. Wynalazek, którym są certyfikaty ekologiczne, może budzić również pewne wątpliwości. Czy obecny stan wiedzy pozwala określić rzeczywisty poziom wpływu inwestycji na biosferę? Czy stosowanie się do zasad, za które dany system przyznaje punkty, nie odwraca uwagi od innych problemów, które mogą być ledwo zauważalne, ale brzemienne w skutkach? Czy zadanie – zdobycie certyfikatu – nie przysłoni nadrzędnego celu, jakim jest zrównoważony rozwój? Na licznych konferencjach i spotkaniach poświęconych budownictwu przyjaznemu dla środowiska oraz kwestii ograniczania śladu ekologicznego ludzkiej działalności padło już dużo pytań, rozgorzało wiele dyskusji. Co z nich wyniknie? Jakie znaczenie dla przyszłości będzie miało zielone biuro?
Dodaj komentarz