
Wyobraźmy sobie biuro, w którym wszystkie ściany, sufit oraz podłoga są lustrami. Następnie pomyślmy, jak wyglądałoby pomieszczenie w pełni przeszklone. A teraz załóżmy, że wszystkie powierzchnie zdobi czarno-biała szachownica. Za każdym razem przed oczami mamy inny obraz. Intuicyjnie czujemy, nawet jeśli o tym nie myślimy, że materiał i kolor grają światłem – odbijają je, rozpraszają, pochłaniają lub przepuszczają. Z dźwiękiem jest nieco inaczej – nie widzimy fali, nie budujemy obrazu. A przecież fala akustyczna jest równie ważnym składnikiem środowiska wewnętrznego, jak światło, i w równym stopniu uzależniona jest od materiałów i form zastosowanych przez projektanta.
Spędzając wiele godzin w konkretnym miejscu, człowiek staje się wyczulony na jego mankamenty. Dźwięk – niewidzialny towarzysz pracownika biurowego – potrafi znaczniej obniżyć komfort pracy, niż wiele innych czynników współtworzących środowisko pomieszczenia. Problem jest tym większy z punktu widzenia inwestora, projektanta oraz wykonawcy, że sam użytkownik praktycznie nie ma wpływu na jakość akustyczną wnętrza, w którym przychodzi mu spędzać jedną trzecią doby. Jakie kroki należy zatem podjąć, żeby na etapie projektowania biura dążyć do osiągnięcia komfortu akustycznego? Potencjalną niedogodność, jaką w miejscu pracy może stanowić dźwięk, najskuteczniej można opanować na etapie aranżacji pomieszczeń. Ukształtowanie przestrzeni, zastosowane materiały, gabaryty i wzajemne relacje poszczególnych elementów wyposażenia wnętrza – wszystko to ma bezpośrednie przełożenie na jakość akustyczną pomieszczenia. Istotne podczas projektowania biura jest określenie roli, jaką konkretne elementy (ściany działowe, sufity, wykładziny) powinny spełniać w celu zapewnienia przyszłym użytkownikom komfortu.
Dzięki wyobrażonym sytuacjom aranżacyjnym wnętrz opisanych w słowie wstępnym rozumiemy, że dobór materiałów i form przekłada się na określone zachowanie światła. Z dźwiękiem jest podobnie. Kształtując wnętrze biura, projektant ma szansę zapanować nad falą akustyczną – sprawić, że nie będzie ona w chaotyczny, uciążliwy dla przyszłych użytkowników sposób odbijać się pomiędzy przegrodami. Pierwszym krokiem, jaki powinien zostać podjęty w celu akustycznej optymalizacji pomieszczenia, jest analiza charakteru wnętrza oraz przyszłego sposobu jego użytkowania. Czy jest to biuro na planie otwartym, zamknięty gabinet, a może sala konferencyjna? Jaka w założeniu ma być funkcja projektowanego pomieszczenia, ilu przewidywanych jest użytkowników, czy charakter pracy, która ma być wykonywana w biurze, wymaga dużej ilości ruchu i rozmów? Wstępna odpowiedź na powyższe i podobne pytania pozwoli wyłonić priorytety w projektowaniu pomieszczenia i kształtowaniu jego właściwości akustycznych.
Rozważmy następujący przypadek: biuro obsługi klienta o dużej powierzchni użytkowej, na planie otwartym. Wiele osób mówi w tym samym momencie, ktoś ma zbyt donośny głos, ktoś kręci się na krześle, co chwilę któryś z pracowników wstaje, wychodzi, inna osoba tymczasem wraca i siada za biurkiem. Fale akustyczne nakładają się na siebie, powodując zniekształcenie dźwięku oraz szum. W przypadku takiego pomieszczenia kluczowe jest zatem ograniczenie zasięgu odgłosów, a więc zastosowanie takich elementów wyposażenia wnętrza, które pochłaniają dźwięk. Czy zainstalowanie sufitów dźwiękochłonnych o najwyższej klasie pochłaniania rozwiązuje w analizowanym przypadku problem komfortu akustycznego? Specjaliści z firmy Ecophon podkreślają, że skuteczność sufitu dźwiękochłonnego uzależniona jest od rzeczy i osób znajdujących się w danym pomieszczeniu. Istotne jest bowiem, aby elementy wyposażenia wnętrza rozpraszały falę akustyczną, kierując jej część ku panelom sufitowym – to zadanie spełnia zarówno umeblowanie, jak i tynk fakturowy pokrywający ścianę. Jeżeli w biurze jest mało mebli, a powierzchnia ścian jest twarda i gładka, fala akustyczna odbija się pomiędzy ściaanami, powodując efekt pogłosu. Korzyść z zastosowania sufitu dźwiękochłonnego jest w takim przypadku niewielka. Podłoga pełni podobną rolę jak sufit. Przy wyborze wykładziny dla omawianego biura obsługi klienta, projektant powinien wziąć pod uwagę kilka czynników: podstawowym zapewne będzie, oprócz ceny i estetyki, odpowiednia faktura, ułatwiająca przesuwanie krzeseł na kółkach lub przemieszczanie stolików. Równie ważne jest uwzględnienie własności akustycznych podłogi – od efektywności, z jaką pochłania dźwięk zależeć bowiem będzie komfort pracy w projektowanym pomieszczeniu. Według ekspertów firmy Desso wykładziny dywanowe z reguły mają wynikową izolację akustyczną w zakresie od 20 do 30 dB, natomiast inne pokrycia podłogowe charakteryzują wartości w przedziale od 5 do 10 dB. Innowacją zwiększającą skuteczność wykładzin dywanowych – wprowadzoną przez Desso – jest specjalny podkład poliestrowy umieszczony pod warstwą bitumiczną, mający na celu redukcję hałasu. Autorzy tego detalu technicznego zapewniają, że rozwiązanie to charakteryzuje się wartością redukcji dźwięku uderzeniowego wynoszącą co najmniej +10 dB. Chociaż cechą biura typu open space jest jednoprzestrzenność, co oznacza brak ścian działowych o wysokości pomieszczenia, to w wielu przypadkach – również w przykładowym biurze obsługi klienta – komfort pracy zdecydowanie mogą poprawić niższe ścianki działowe. Intencją tego rozwiązania nie jest zapewnienie pracownikowi maksymalnego poziomu wyciszenia, zatem poziom izolacji akustycznej podziałów w biurze na planie otwartym jest kwestią drugorzędną. Przy zastosowaniu szklanych ścianek działowych wystarczającym wypełnieniem są pojedyncze szyby bezpieczne lub hartowane.
Czas na przyjrzenie się gabinetowi. W pomieszczeniu o zdecydowanie mniejszej powierzchni znajdują się dwa stanowiska. Zatrudniona dwójka prowadzi niezakłócaną przez nikogo rozmowę. Priorytetem projektanta, dążącego do zapewnienia wyobrażonym pracownikom komfortu akustycznego, staje się w tym momencie odizolowanie ich pomieszczenia od ewentualnych bodźców zewnętrznych. Zakładając, że gabinet jest częścią większego założenia (za ścianami działowymi znajduje się open space), dochodzimy do logicznego wniosku, że w tym przypadku to właśnie poziom izolacji ścian działowych jest kluczowy. ESPES – producent modułowych systemów ścian szklanych – do gabinetów i sal konferencyjnych proponuje ściany z wypełnieniem podwójnym szkłem bezpiecznym lub hartowanym, które zapewniają izolację akustyczną na maksymalnym współczynniku Rw 46 dB (5-7 dB więcej niż w przypadku ścian z pojedynczym przeszkleniem). Jest to wartość porównywalna z poziomem izolacji akustycznej lekkich ścian szkieletowych o grubości 12,5 mm, wykonanych z płyt gipsowo-kartonowych oraz wypełnionych wełną mineralną. Ściana o takich właściwościach akustycznych stanowi skuteczną barierę dla dźwięku. Zapewniwszy pracownikom gabinetu wyciszone środowisko, projektant powinien uwzględnić inne niż głośność parametry akustyczne – jednym z nich jest pogłosowość. Pogłos powstaje w wyniku odbicia się fali akustycznej od przegrody znajdującej się blisko źródła dźwięku. Jeżeli ściany, podłoga i sufit charakteryzują się niskim poziomem dźwiękochłonności, fala akustyczna będzie krążyła po pomieszczeniu, ujemnie wpływając na komfort pracowników. Aby uzyskać najlepszą przejrzystość dźwięku, należy zadbać o możliwie jak najmniejszy pogłos, a więc stosować materiały o wysokim stopniu dźwiękochłonności oraz – odpowiednim umeblowaniem – rozproszyć falę akustyczną. Eksperci z Desso proponują wykładzinę z wyższym włosem – im wyższy włos, tym większy poziom absorpcji dźwięku. Podobnie, jak w przypadku gabinetu, kształtowana jest akustyka sali konferencyjnej. Maksymalne wyciszenie i uniezależnienie od zewnętrznych bodźców dźwiękowych jest w dla pomieszczenia o wymienionej funkcji równie istotne, jak dla wnętrza biurowego przeznaczonego do pracy jednej lub kilku osób. Szczególna uwaga przy projektowaniu sali konferencyjnej powinna być skierowana na zapewnienie możliwie najlepszej przejrzystości dźwięku.
Powróćmy teraz do kwestii ścian działowych, zarówno w kontekście gabinetu, jak i sali konferencyjnej. Inwestor, za radą projektanta, zastosował ściany o pojedynczym szkleniu do wydzielenia danego pokoju. Można przyjąć, że początkowo to rozwiązanie skutecznie spełniało rolę przegrody akustycznej, ale – choćby z powodu reorganizacji biura – w pewnym momencie okazało się niewystarczające. Zgodnie z zapewnieniami firmy ESPES, zmiana przeszklenia pojedynczego na podwójne może zostać wprowadzona stosunkowo niewielkim kosztem. Oznacza to, że systemy modułowe ścian szklanych cechuje pewna elastyczność. W innych sytuacjach wyciszenie pomieszczenia może wiązać się z bardziej skomplikowaną przeróbką.
Dwa wnętrza o zupełnie innym charakterze i funkcji obrazują, jak w podstawowym zakresie projektant może zadbać o komfort użytkowników biura, angażując elementy wyposażenia do specjalnie przewidzianych ról. Zaopatrzenie projektu w produkty poprawiające jakość akustyczną środowiska wewnętrznego niewątpliwie wiąże się z podwyższonymi kosztami realizacji, co może stanowić przyczynę wątpliwości inwestora co do opłacalności takich rozwiązań. Niewątpliwym argumentem za jest fakt, że standard biura, a co za tym idzie wartość każdego metra kwadratowego, w dużej mierze zależy od stopnia komfortu akustycznego. Hałas uważany jest za jeden z najbardziej szkodliwych i uciążliwych czynników wpływających na samopoczucie pracowników. Przejrzystość dźwięku oraz dobre warunki porozumiewania przekładają się na jakość współpracy, podnoszą jej efektywność, zwłaszcza jeśli do obowiązków użytkowników biura należą rozmowy telefoniczne i inne czynności wymagające wysokiej jakości akustycznej środowiska wewnętrznego.
Na koniec wypada zwrócić uwagę, że spośród decyzji projektanta, które dążą do zredukowania uciążliwości związanych z dźwiękiem, nie każda wymaga wysokich nakładów finansowych. Wystarczy świadomość, że gabaryty, kształt i materiał wszystkich elementów występujących we wnętrzu mają wpływ na zachowanie fali akustycznej. Być może pomocny okaże się przytoczony we wstępie eksperyment myślowy: jeśli projektant wyobrazi sobie falę dźwiękową odbijającą się od ścian, absorbowaną przez wykładzinę i rozpraszaną przez tynk fakturowy, wysoki poziom komfortu akustycznego najprawdopodobniej stanie się jednym z celów planowanej przez niego aranżacji. W pomieszczeniu zrealizowanym na tej podstawie okaże się, że przemyślana forma panuje nad falą dźwiękową, a wszystko to dzięki czynnikom prostym, nie zwiększającym lub zwiększającym w niewielkim stopniu koszty inwestycji. Półki na ścianach rozpraszające dźwięk oraz głęboka faktura elementów pionowych czyniąca to samo – te formy wcale nie muszą więcej kosztować niż zamknięta szafa i gładka powierzchnia odbijająca falę akustyczną, powodująca w określonych okolicznościach efekt pogłosu lub szum. Zwykła wykładzina dywanowa o dobrych parametrach akustycznych jest produktem stosunkowo tanim, jeśli ją porównać z rozwiązaniami alternatywnymi. Wydzielenie stanowisk za pomocą ścianek działowych wiąże się z wyższym kosztem, ale akurat w tym przypadku decyzja może być podejmowana w sposób elastyczny – jeśli takie podziały okażą się potrzebne w pomieszczeniu, w którym nie zostały zainstalowane, dodanie ich nie będzie wiązało się z tak skomplikowaną przeróbką, jak wymiana podłogi lub sufitu. Podobnie rzecz ma się – jak wspomniano – ze zmianą pojedynczego szklenia na podwójne w ścianach działowych. Do pewnego stopnia, w dążeniu do komfortu dźwiękowego, projektant nie tyle będzie stawał przed zadaniem przekonania inwestora do droższych rozwiązań, co będzie musiał pogodzić zamierzoną optymalizację wnętrza pod kątem akustycznym z poczuciem estetyki, funkcjonalnością oraz pozostałymi czynnikami składającymi się na projekt o wysokiej jakości.
Komentarze
09.07.2011, 17:02piotr
Fajny artykuł
Dodaj komentarz