Malezja. Myśleć globalnie, projektować lokalnie
Tekst: Anna Wnuk
Biura projektowane dla ludzi pracujących i mieszkających w danym kraju i kulturze, powinny uwzględniać – i zazwyczaj uwzględniają – odmienne upodobania wynikające z różnorodności kultur. Miejsce pracy będzie zatem wyglądać inaczej w Warszawie, Nowym Jorku, czy Tokio. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że przeciętny Taj, Japończyk, czy Hindus zdejmie buty przed wejściem do biura, a w środku będzie chodził boso. Zwyczaj ten, w krajach takich jak Polska, może wydać się co najmniej dziwny.
Względy kulturowe oraz strefa klimatyczna często decydują o tym, jak będzie wyglądało biuro. I tak jak dobra architektura winna wpasowywać się w kontekst, dopasowując się do zastanej przestrzeni, tak i wnętrza winny być projektowane pod konkretnych użytkowników. Co więcej, jeżeli projektant nie przewidzi i nie zaprojektuje odpowiednio przestrzeni, w której pracownicy będę mogli czuć się komfortowo, to jest duże prawdopodobieństwo, że użytkownicy sami ją sobie dostosują i udoskonalą.
Można postawić zatem pytanie: jak projektant ma zaplanować biuro lokalnego oddziału wielkiej korporacji? Tak, by swym wystrojem jednoznacznie kojarzyło się ono z profilem firmy i jednocześnie nie zatracało charakteru cechującego lokalną społeczność.
Korporacje zazwyczaj kładą nacisk na wystrój wnętrza podkreślający bardzo silnie ich markę i to, co wiąże się z działalnością firmy. Stąd na przykład w biurze Adidasa możemy zobaczyć stół konferencyjny wypełniony piłkami futbolowymi. Piłki są nawiązaniem do sportu – czyli tego, czym firma się zajmuje. W ten sposób, dobrze dobranym designem firma kreuje swój wizerunek, a jej biuro staje się niejako wizytówką. Jednocześnie przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by w takim biurze znalazły się elementy szczególne, charakterystyczne dla danej kultury. Buty można zdejmować w każdym biurze, niezależnie od szerokości geograficznej.
Inna historia, zwyczaje, religie, systemy polityczne, przyroda, czy klimat, to właśnie inna rzeczywistość, która wpływa na nasze postrzeganie świata i codzienne życie. I pomimo tego, że większość społeczeństw lwią część swojego dnia spędza w pracy mając takie same potrzeby, tj. korzysta z komputerów, czy potrzebuje przestrzeni do skupienia się, bądź wymiany pomysłów, to jednak – w zależności od kraju, regionu czy kontynentu – ich postawy wobec pracy i jej styl będą się różnić. Również biura już na etapie projektu będą wyglądać inaczej, dopasowując się wystrojem do stylu pracy i potrzeb pracowników w danym kraju.
Azja, jako świat pod wieloma względami dla nas odległy, jest zarazem, z tego samego powodu, tak fascynujący. Już samo zestawienie paru rekordów może robić wrażenie. Największym państwem na świecie i jednocześnie w Azji jest Rosja, najludniejszym państwem Chiny, a miastem – Tokio. Państwem o największej gęstości zaludnienia jest Singapur, a o najmniejszej – Mongolia. W Azji znajduje się najwyższy szczyt Ziemi – Mount Everest i największa depresja nad Morzem Martwym. Natomiast Petronas Twin Towers w Malezji to najwyższe bliźniacze drapacze chmur na świecie. I to właśnie tu, w Malezji, na styku trzech kultur: malajskiej (muzułmańskiej), chińskiej i hinduskiej wyrósł jeden z azjatyckich tygrysów. Zresztą zgodnie ze sloganem reklamowym kraju – „
Malaysia, truly Asia”, to właśnie Malezja jest prawdziwą Azją.
Malezja jest wyjątkowym krajem i znakomitym przykładem na to, jak bogata kulturowo jest Azja. Gorący, wilgotny i słoneczny klimat, buddyjskie świątynie i muzułmańskie meczety, ale także niekończące się korki uliczne oraz tłumy ludzi, tworzą niepowtarzalny urok tego kraju. Malezja jest jednym z najszybciej rozwijających się miejsc w regionie i choć sama jest państwem stosunkowo niewielkim, z populacją wynoszącą około 17 milionów ludzi, to jednak wystarczą cztery godziny lotu, by mieć dostęp do następnych 3 miliardów ludzi. Malezja to także kraj zamieszkiwany przez ludzi trzech różnych kultur, którzy dzięki swoistej mieszaninie ras tworzą fascynującą mozaikę. Najlepszym i najbardziej namacalnym tego świadectwem jest znakomita tamtejsza kuchnia, która prawdziwe bogactwo smaków i inspiracji czerpie z wielu źródeł.
Stolica Malezji, Kuala Lumpur, została założona stosunkowo niedawno, w latach 60. XIX wieku. W miejscu, gdzie łączą się wody rzek Klang i Gombak, pojawiła się grupa poszukiwaczy cyny. Założyli oni tutaj osadę, którą nazwano Kuala Lumpur, czyli 'błotniste ujście'. Bogate złoża cyny zaczęły szybko przyciągać kolejnych przybyszów, a sama osada w krótkim czasie przeobraziła się w miasto. Do ukształtowania się obecnego Kuala Lumpur przyczyniali się kolejni sułtani, Brytyjczycy oraz Japończycy. Natomiast dzisiejsza nowoczesna architektura, w tym i Petronas Towers, to dziedzictwo okresu prosperity w latach 90. XX stulecia.
Różnorodność kulturowa Malezji sprawia, że planowanie miejsca pracy stawia przed projektantem nowe wyzwania. Jeżeli na przykład nie ma w firmie zatrudnionych Malajów, to nie będą potrzebne pokoje do modlitwy. Pobożny muzułmanin modli się pięć razy dziennie, a więc i w czasie pracy musi mieć zapewnione miejsce, gdzie w ciszy i spokoju będzie mógł się oddać modlitwie. Najczęściej w dużych firmach pokoje do modlitw są dwa: osobny dla kobiet, osobny dla mężczyzn. Choć niekiedy bywa tylko jeden, w zależności od potrzeb. Przed pokojem do modlitwy (
surau) znajduje się często miejsce, gdzie można na półeczce zostawić buty oraz umyć się, czyli dokonać tzw. ablucji – symbolicznego oczyszczenia, koniecznego przy kontakcie z
sacrum. W biurze charakterystyczny jest również często wykorzystywany, osobny pokój dla mam. Pozwala on na zabranie dzieci do pracy w sytuacji, gdy przedszkola nie pracują i nie można maluchom zapewnić innej opieki. Jeżeli chodzi o samą architekturę, to inspiracje zaczerpnięte z tradycyjnych motywów islamskich nadają stolicy Malezji szczególny charakter. Najczęściej są one widoczne na budynkach rządowych. Niedaleko Central Market znajduje się jeden z pierwszych malezyjskich drapaczy chmur – Dayabumi Tower. Został zbudowany na planie ośmioramiennej gwiazdy – ornamentu charakterystycznego dla sztuki islamu, oraz posiada elewację pokrytą zdobieniami z tym samym wzorem. Później ornament ten stał się również inspiracją dla Césara Pelli, który umieścił jego rozbudowaną wersję w rzucie Petronas Towers. I to właśnie bliźniacze wieże zaprojektowane przez Argentyńczyka są jednymi z najbardziej znanych biurowców w Malezji i na świecie.
Wydaje się jednak, że najbardziej wymagającą pod względem specjalnego projektowania architektonicznego jest społeczność chińska. Starożytna sztuka projektowania feng shui jest również i tutaj bardzo rozpowszechniona. I tak jak chińska medycyna ma równoważyć przeciwstawne siły „yin” i „yan” w ciele, tak i feng shui równoważy te siły odnośnie miast, budynków czy pojedynczych pomieszczeń.
Choć obecnie powszechnie krytykuje się feng shui jako pseudonaukę i zbiór starożytnych chińskich zabobonów, opierających swą efektywność i potwierdzających swe działanie jedynie na starych anegdotach, to feng shui stało się częścią ogromnego biznesu. Na Politechnice w Singapurze, na studiach inżynierskich oraz architekturze wnętrza, studenci co roku kończą dodatkowy fakultet z feng shui, żeby móc później stać się konsultantem w tej dziedzinie.
Zbiór praktyk odnośnie biura jest dość pokaźny, ale też i liczba osób, która się do nich stosuje nie jest najmniejsza. A zatem, jeżeli przyjdzie nam zaprojektować biuro zgodnie ze sztuką feng shui, należy pamiętać, by gabinet, najczęściej szefa, był po południowej, bądź południowo-zachodniej stronie budynku. Biurko winno być zwrócone na północ w stronę drzwi, ponieważ od drzwi przychodzą nowe możliwości. Z kolei w kątach pomieszczenia należy usytuować poszczególne rzeczy. Tak więc dobrze jest mieć zieloną roślinę, która – o ile nie jest zwiędła – będzie symbolizować rozwój. Do tego jeszcze najlepiej, gdy kwitnie na fioletowo, bo jest to kolor pomyślności finansowej.
Innym, często stosowanym w biurach elementem jest fontanna, która reprezentować ma ciągły przypływ pieniędzy, ponieważ woda w niej nieustannie płynie. Na biurku dobrze też mieć rzeczy posiadające specjalne właściwości i dobre moce (
power objects) – mały Budda i kieł rekina z pewnością przyniosą nam szczęście. Ale, co ciekawe, poleca się także posiadanie paru małych zabawek, które mają sprawić, że praca nie stanie się nudna, a my będziemy bardziej kreatywni. Z drugiej zaś strony, zdaniem Chińczyków, dobrze mieć również coś, co przypomina o tym, że poza pracą także jest inne życie. A mają to być rzeczy związane z naturą, takie jak rośliny, kamienie, bądź muszle.
Jednak bezsprzecznie to, co jest najbardziej charakterystyczne dla wszystkich trzech żyjących tu społeczności, to umiłowanie do dobrego jedzenia. Praktycznie nie ma biura bez kuchni z jadalnią, gdzie można zjeść zakupiony wcześniej lunch. A jedzenie w Malezji naprawdę jest przepyszne oraz bogate w smaki.
Kolejnym, niepodważalnie wspólnym elementem, jest umiłowanie ciepłych, wesołych kolorów. Jeżeli można uzależnić stosowanie barw od występującej w danym kraju pogody, to tak jak architektura w chłodnych krajach skandynawskich pozostaje w spokojnych, stonowanych barwach, tak w tropikalnym klimacie Malezji żywe kolory to niemalże podstawa dla każdego projektu. Gorący klimat wręcz zobowiązuje do fantazji i wystroju projektowanego z odwagą. Kolory czerwony i żółty, czyli barwy tradycyjnych indyjskich przypraw chilli i curry, będą zawsze się przeplatać w wystroju wnętrza. Zwłaszcza, że dla przesądnych Chińczyków czarny oznacza nieszczęście. Jeżeli chodzi o przesądy, to chyba najbardziej zabawną rzeczą jest to, że w budynkach nie ma piętra oznaczonego jako czwarte. Zostało ono zastąpione przez numer 3A, z uwagi na to, że liczba 4 jest homofonem dla słowa śmierć. Dlatego na wszelki wypadek lepiej już mieszkać, czy pracować na piętrze 3A lub 23A niż na „śmierci”.
Ostatnim, ale jakże istotnym elementem w trakcie procesu projektowania jest utrzymywanie dobrych relacji z inwestorem, bądź podwykonawcami. Tutejszy sposób prowadzenia biznesu to targowanie się o najmniejszy nawet upust w cenie, ale jednocześnie i zachowanie przyjacielskich stosunków; jest to nieodłączną częścią tutejszej rzeczywistości.
Kuala Lumpur jako stolica biznesowa i miasto z wielokulturowym społeczeństwem jest miejscem wyjątkowym jeżeli chodzi o projektowanie biur. Z jednej strony, wciąż otwierane nowe siedziby koncernów przypominają o tym, jak szybko rozwija się miasto dzięki globalizacji. Z drugiej jednak, na każdym kroku widzimy, jak należy zachować szacunek dla tradycji. Spójny wizerunek firmy poprzez
design można budować na wiele sposobów. Najlepiej, gdy projekt zawiera elementy korporacyjne i lokalne, odpowiednio zbalansowane. Pamiętając o tym jak ważne są uwarunkowania kulturowe, wielka korporacja może zaplanować biuro kojarzące się z marką i posiadające jak najwięcej elementów odnoszących się do profilu jej działalności. Ale jednocześnie nie będące miejscem dla anonimowych pracowników kolejnego oddziału na świecie. Co więcej, wydaje się, że to właśnie te elementy lokalne wzbogacają wystrój poszczególnych oddziałów, uwydatniając to, co naprawdę łączy firmę – że różni ludzie oddani są tej samej pasji, jaką jest ich praca.