Hiszpańska elegancja projektów A-cero Architekts

Tekst: Natalia Bursiewicz

Hiszpańska elegancja projektów A-cero Architects

Jil Sander powiedział, że elegancji nie da się zdefiniować, ponieważ jest to kwestia indywidualnego smaku. Tymczasem Joaquín Torres i Rafael Llamazares proponują kilka rozwiązań, które według nich zawsze przyczyniają się do powstania eleganckiego wnętrza. Najlepszym przykładem jest zrealizowany przez nich wystrój biur w najwyższym wieżowcu w Madrycie ukończonym w 2009 roku. Mowa o Torre de Cristal, budynku, który został zaprojektowany przez argentyńskiego architekta Césarego Pelli, autora bliźniaczych wież w Kuala Lumpur czy też kompleksu kilku budynków biurowych World Financial Center na dolnym Manhattanie w Nowym Jorku.


W całości przeszklony budynek Torre de Cristal ma 250 m wysokości i 52 piętra. Bryła zbliżona jest do ostrosłupa ze ściętym stożkiem. Przypomina egipski obelisk lub kryształ, który mieni się delikatnymi refleksami w świetle hiszpańskiego słońca. Architekci z pracowni A-cero świadomie nawiązali w projekcie wnętrza do struktury wieżowca. Oddali tym samym ideę Césarego Pelli – nieskazitelnie czystej, kryształowej przestrzeni, którą zdobią doskonałe efekty optyczne i świetlne.
Omawiane biuro znajduje się na pięćdziesiątym piętrze. Mieści się w nim główna siedziba hiszpańskiej firmy ubezpieczeniowej Mutua Madrileña Automovilista. Całość zdominowana jest wyłącznie przez dwa kontrastowe kolory: biel i czerń. Zabieg ten wpłynął na ożywienie wnętrza oraz nadał mu dynamicznego, nowoczesnego charakteru. Ciemny odcień ścian, sufitu oraz podłogi złamany bardzo jasnymi, wyrazistymi akcentami, sprawia wrażenie luksusu i wytworności. Linearne oświetlenie, subtelnie przecinające sufit na całej jego długości ma swoją kontynuację w prześwitach ścian, a następnie w formie białych, dekoracyjnych pasów na wykładzinie. Wzór ten jest konsekwencją układu przestrzennego i zaważył na wyrazie zaprojektowanych przez A-cero elementów wyposażenia jak biurka, stoły, siedziska i wiele innych. Kompozycyjne, proste meble w kolorach białym i czarnym są niezwykle ważną częścią projektu. Ze względu na ostre krawędzie i formę kryształu odzwierciedlającą kształt budynku, pasują do koncepcji architektonicznej. W podobnej konwencji utrzymane są pojedyncze obrazy. Płótna o niestandardowych wymiarach wypełniają abstrakcyjne, rozmyte formy o ograniczonej gamie barw. Dodatkową dekorację stanowią ekrany plazmowe, wzbogacone o rozbudowany system audio. Oprócz rzeźbiarskiego wyposażenia autorstwa Joaquína Torresa oraz Rafaela Llamazares w salach konferencyjnych znajdują się jedne z najbardziej rozpoznawalnych krzeseł na świecie – Panton. Ta niezaprzeczalna ikona designu projektanta z Danii – Vernera Pantona, choć jest symbolem lat sześćdziesiątych, to wciąż zaskakuje nowoczesną formą.
Utrzymane w ciemnej tonacji biuro przypominałoby pewnie klaustrofobiczną klatkę, gdyby nie szklana witryna, z której rozpościera się widok na biznesową dzielnicę Madrytu.
Bez wątpienia niecodzienny projekt wystroju biura, przygotowany przez A-cero, wpłynie na poprawę wizerunku firmy, stając się jej znakiem rozpoznawczym. Dobrej jakości materiały, gustowne dodatki, trafne zestawienia kształtów i faktur tworzą gustowne w odbiorze wnętrze, które emanuje klasą, precyzją i elegancją.


Zbliżoną stylistykę posiada inna realizacja A-cero Architects, biuro w Las Rosas w Madrycie. W tym przypadku architektom udało się wykonać wnętrze eleganckie i szlachetne, jednakże, jak podkreślają, przy znacznie mniejszym nakładzie środków.
Biuro mieści się w budynku na planie wielokąta. Dwupiętrowa przestrzeń rozciąga się na 300 m². Do głównych założeń organizacji biura należało stworzenie środowiska pracy, które byłoby jednocześnie zintegrowane, spójne, lecz i podzielone na mniejsze stanowiska. Dlatego też w górnym poziomie zostały wyróżnione trzy obszary: wejście z recepcją, biuro dyrektora naczelnego oraz oddzielona szklaną ścianką działową strefa dla pracowników. Recepcję tworzy polakierowany na czarno prostopadłościan o długiej ladzie, zaprojektowany przez A-cero. Jest to jedyne miejsce w biurze z naturalnym oświetleniem, wpadającym przez obszerne okno. Przez ściankę działową z matowego szkła zarysowuje się przestrzeń do pracy – z czarnymi biurkami i ciemnymi fotelami.
Na niższy poziom prowadzą schody z prostą, szklaną balustradą. Tutaj przestrzeń jest również niezwykle jasna, minimalistyczna i schludna. Białe ściany w zestawieniu z ciemnymi, błyszczącymi płytami ceramicznymi sprawiają wrażenie, jakby były oderwane od podłogi. Są też neutralnym, spokojnym tłem, w którym odbijają się bambusowe tyczki i gałęzie z zielonymi listkami wstawione w wysokie, szklane wazony. Światło wydobywa się dyskretnie z sufitu i ścian. Nie narzuca się, choć jest zdecydowane i wyraziste. Na środku holu znajduje się niski, geometryczny stół ekspozycyjny. Na prawo, za szklaną ścianą, widać stanowiska pracy w układzie open space. Na tym poziomie mieści się także archiwum, niewielka kuchnia oraz sala konferencyjna z widokiem na patio.
Elementem łączącym wszystkie pomieszczenia jest ograniczona ilość kolorów, materiałów i kształtów. Nadaje to całości ekskluzywnej elegancji. W dynamicznym środowisku pracy umiarkowany, subtelny wystrój wpływa na tonowanie napięć emocjonalnych pracowników. Przyczynia się także do podniesienia komfortu pracy.



Wywiad z architektami Joaquínem Torresem i Rafaelem Llamazares z biura projektowego A-cero Architects

Jakie są według was zalety i wady projektowania biur, w porównaniu do architektury mieszkaniowej?

W rzeczywistości projektowanie dla firm ma więcej zalet niż wad. Jeśli firma zleca wykonanie projektu pracowni architektonicznej, to znaczy, że ma dokładnie opracowaną strategię, stąd też w trakcie procesu przygotowania i realizacji projektu jest dużo bardziej tolerancyjna i otwarta na nowe pomysły i zmiany. Darzy również architektów większym zaufaniem niż w projektach na potrzeby mieszkaniówki, gdzie trzeba uzgadniać dużo więcej decyzji. W przypadku projektowania biura należy kontrolować głównie koszty, ale właściwy projekt jest w dużej mierze w rękach samych architektów.

Czy klienci często starają się narzucić swoją ideę projektu biura, czy też dają wam wolną rękę?

Tak jak to opisaliśmy wcześniej, kiedy duża firma, np. La Mutua Madrileña (biura w Torre de Cristal) zdecyduje się na konkretnego architekta, pozostawia mu wręcz nieprawdopodobną dowolność w doborze elementów, kolorów, materiałów itp. Mała firma, jak chociażby ta, dla której zaprojektowaliśmy biuro w Las Rosas w Madrycie, interweniuje dużo częściej i oczekuje intensywniejszej współpracy. Nierzadko trzeba pójść wtedy na kompromis, znajdując inne, czasami mniej odpowiednie, z punktu widzenia architektów, rozwiązanie.

Dlaczego zdecydowaliście się zaakcentować kolor czarny w wystroju biura w Torre de Cristal?

Staraliśmy się na nowo zinterpretować projekt Cesarego Pelli, który przypomina pryzmat wykonany za pomocą szkła kwarcowego. Chcieliśmy oddać tę ideę we wnętrzu. Uważamy również, że ciemne barwy nadają pewnym pomieszczeniom spokoju i godności.

Jaka jest idea przewodnia projektu biura w Torre de Cristal?

Poza przeważającą, ciemną tonacją, fundamentalnym czynnikiem estetycznym w tym projekcie jest również design samego wyposażenia. Każdy element, który zaprojektowaliśmy, ma unikalny charakter. Został stworzony specjalnie dla tego miejsca. Efektem, który z resztą udało się nam osiągnąć, jest elegancka i ekskluzywna przestrzeń biurowa.

Czy moglibyście wskazać trzy najważniejsze czynniki, wpływające na luksusowy design biura?

Bardzo starannie dobrane, nienachalne oświetlenie, wytrzymałe i dobrej jakości materiały, duża elastyczność.

Jak moglibyście skomentować poniższy cytat Valerie Pettis:
 „Design jest poszukiwaniem magicznego balansu pomiędzy biznesem i sztuką, sztuką i rzemiosłem, intuicją i rozsądkiem, koncepcją i detalem, zabawą i formalnością, klientem i designerem, designerem i drukarzem, drukarzem i publicznością”?

Wydaje mi się, że cytat ten jest bardzo trafny. W każdym projekcie należy szukać balansu. Jego uzyskanie świadczy o wysokiej klasie projektu. Niestety, w wielu przypadkach jest to niemożliwe ze względu na różne okoliczności, przede wszystkim kwestie ekonomiczne. Z drugiej jednak strony, nawet gdy ów balans jest zachwiany, kreatywny i umiejętny projektant powinien znaleźć takie rozwiązanie, które wpłynie na odzyskanie równowagi, przynajmniej pomiędzy funkcją i formą. W rzeczywistości dobry design nie musi być wcale drogi, ani sprzeczny z funkcją czy też wygodą.


Jaka jest wasza filozofia projektowania?

Nasza filozofia polega na osiągnięciu maksymalnej funkcjonalności za pomocą języka estetycznego, który by nas motywował oraz inspirował. Staramy się podejść do każdego projektu tak, jakby później miał on należeć do nas. Staramy się też unikać tymczasowej mody. Uważamy bowiem, że dobry design to taki, który przetrwa upływ czasu, zmieniające się tendencje i chwilowe upodobania.

Ilse Crawford myśli o swoich projektach jak o osobowościach. Zaczyna zatem każdą pracę od znalezienia „życia”, które znajduje się w danym miejscu. Następnie stara się stworzyć ramę dla tego życia. Efektem jest przyjazny człowiekowi projekt. Jak to jest w waszym przypadku?

Każdy projekt jest dla nas czymś osobistym, „naszym”, chociaż zawsze mamy też na uwadze określony program funkcjonalny oraz indywidualne potrzeby klienta. Dążymy do spotkania naszych wyobrażeń z jego opinią. Z reguły jednak klienci znają wykonane przez nas wcześniejsze projekty, zdają więc sobie sprawę, czego mogą oczekiwać.



Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 1 do 5 *