newsletter
Plan, projekt, aranżacja
wydarzenia
Orgatec
23 październik 2012 / Targi

Największe w europie targi mebli, akustyki, oświetlenia, techniki i wykładzin do biura

Biurowe rozgrywki

Tekst: Izabela Kamińska
 
Przekraczając próg firmy CD projekt, wkraczamy do świata gier komputerowych. Nad obszerną ladą z betonu architektonicznego wiszą monitory, emitujące reklamy nowych gier i filmów. Obok nagrody i wyróżnienia, wkomponowane w żółty labirynt nawiązujący do znanej gry „Pac Man”. Takich nawiązań jest więcej, zwłaszcza do „Wiedźmina” – flagowego produktu firmy CD Projekt, której siedzibę odwiedziliśmy.

Od razu czujemy się swobodnie – czuć, że panuje tu luźna atmosfera, nie obowiązuje dress code. Komfort pracowników był głównym założeniem briefu, według którego organizowano przestrzeń firmy. Na ponad stuosobowy zespół składają się specjaliści z różnych dziedzin: od grafiki komputerowej, przez logistykę i reklamę, po finanse. Koordynacja tak rozległych obszarów wymagała sprawnej komunikacji – postawiono więc na open space. Udało się jednak uniknąć sztampy i oddać nietypowy charakter firmy, podkreślić jej oryginalność. Indywidualne cechy pracowników są odzwierciedlane przez stanowiska pracy, urządzane według ich uznania.

Dla wygody stworzono dwie kuchnie i przestronną jadalnię, w której wspólnie je się śniadania i obiady. Przy ładnej pogodzie można się też posilić na tarasie, a potem zrelaksować się na jednej z licznych kanap – z kawą i książką z firmowej biblioteczki.
Ci, którzy wolą aktywny wypoczynek, mają do dyspozycji bilard, tenis stołowy i piłkarzyki – cieszą się, rzecz jasna, dużym zainteresowaniem.
 
Od moto do feng shui
Koncepcja tak nietypowego biura rodziła się stopniowo podczas licznych spotkań z Anną Wesołowską, która zaprojektowała siedzibę firmy CD Projekt, zaczynając od zdefiniowania potrzeb. Do zagospodarowania były 1934 m2. Zdecydowano się na kompozycję otwartych przestrzeni i różnej wielkości sal. Brak pokojów spotkań był problemem poprzedniej siedziby, dlatego w nowej – gdzie do dyspozycji była większa przestrzeń – stworzono dwie duże sale konferencyjne i cztery pokoje (zwane szafami) do spotkań nieformalnych, które zaprojektowali pracownicy. Jest np. salka moto z siedzeniami samochodowymi i felgami, pokój RPG z sufitem-mapą oraz przytulna przestrzeń feng shui, wyścielona długowłosą wykładziną.

Materiały znacząco wpływają na nastrój biura. Czerwona cegła, reflektory, industrialny sufit i beton architektoniczny nadały wnętrzu surowego klimatu, który został ocieplony za pomocą drewnianej podłogi, miękkich wykładzin i naturalnego oświetlenia (open space i kuchnia znajdują się w nasłonecznionej części biurowca).
 

Kolejny ruch
W 2002 roku firma rozszerzyła działalność o produkcję gier. W siedzibie przy ul. Jagiellońskiej powstało wówczas studio CD Projekt Red. Jej przestrzeń składa się głównie z open space’ów, jednak ze względu na specyfikę pracy oddziału i potrzebę większej koncentracji, są mniejsze i wyciszone szklanymi przepierzeniami.

CD Projekt jest dynamicznie rozwijającą się firmą. Pociąga to za sobą częste zmiany w strukturze, a co za tym idzie – rearanżacje przestrzeni biurowej. Dlatego najbardziej optymalnym rozwiązaniem był układ open space, który ułatwił również komunikację w firmie. Przy okazji udało się stworzyć przyjazne i komfortowe środowisko łączące typowe elementy biura z niestandardowymi, przełamującymi schematy, którymi operuje większość polskich biur. Michał Miłosz, asystent w dziale marketingu, podkreśla, że tak ciekawie zaprojektowana przestrzeń doskonale wpływa na samopoczucie pracowników i ich pracę.
 
CD Projekt to pierwsza w Polsce firma specjalizująca się w dystrybucji interaktywnego oprogramowania na płytach CD-ROM. Powstała w 1994 roku z inicjatywy Marcina Iwińskiego i Michała Kicińskiego, a jej działalność polegała głównie na sprzedaży gier komputerowych i programów edukacyjnych. Dziś CD Projekt jest liderem wśród wydawców i dystrybutorów gier oraz filmów DVD i Blu-ray. Siedziba firmy znajduje się w Warszawie przy ulicy Jagiellońskiej.
 
Rozmowa z architektem wnętrz siedziby CD Projekt Anną Wesołowską
 
Czy biuro nowych czasów powinno zaskakiwać?

To zależy od firmy, jej aktywności i pracowników. Z pewnością ekstrawaganckie biura są doskonałym miejscem pracy dla osób, których działalność związana jest z kreacją, ceniących swobodę, potrzebujących inspiracji. Nie wyobrażam sobie jednak prawników w takiej przestrzeni. Marzę, aby biura nowych czasów – niekonwencjonalne czy zupełnie zwyczajne – były przede wszystkim ludzkie. By nie koncentrowały się wyłącznie na pracy i zadaniach do wykonania. Powinny być funkcjonalne, z miejscami do spotkań i relaksu.
 
A jakie jest biuro CD Projekt?

Odzwierciedla charakter firmy, jej pracowników, panujących zwyczajów. Efekty są wypadkową mojego doświadczenia, wyobrażeń inwestora i wspólnych pomysłów. To przestrzeń maksymalnie nastawiona na ludzi. Chcieliśmy, aby czuli się tu jak w domu. Część biurową równoważą miejsca rekreacyjne.
Szefami firmy są młodzi, trzydziestoparoletni ludzie, których znałam prywatnie. Wiedziałam, że chcą zmienić oblicze swojej siedziby i szukają projektanta. Postanowiliśmy razem stworzyć nową jakość. Sytuacja była o tyle trudna, że byłam wówczas w ciąży i musieliśmy działać pod presją czasu, aby zdążyć przed narodzinami mojego syna Leona. Zrobiłam projekty budowlane i wykonawcze, ale nie brałam udziału w fazie wykonawczej – w miarę możliwości służyłam konsultacją.
 
Czy masz więcej projektów biurowych w swoim portfolio?

Na co dzień pracuję w biurze projektowym APA Wojciechowski, gdzie przez dwa lata zajmowałam się aranżacjami biur w naszych budynkach biurowych. Było to mniej zaangażowane działanie, ponieważ nie skupiałam się na detalach, dobieraniu materiałów wykończeniowych czy mebli. Miałam jednak duże doświadczenie w tworzeniu układów funkcjonalnych różnego przeznaczenia.
 
Jak odnalazłaś się w biurowcu na Jagiellońskiej? Od czego zaczęłaś?

Najpierw były długie rozmowy, wzajemne badanie i porównywanie pomysłów, szukanie wspólnych punktów. Potem przygotowałam wstępne koncepcje, które zakładały nie stworzenie sterylnego biura, ale raczej przestrzeni z domową atmosferą, porządnym stołem, przy którym można zjeść obiad, z wygodnymi kanapami, salkami do podejmowania gości.
 

Co było głównym założeniem briefu?

Dwa zasadnicze punkty: przestronna część biurowa w formie open space z możliwością rozwoju i dostosowywania powierzchni do przyszłych potrzeb oraz strefa rekreacyjno-reprezentacyjna z optymalną ilością sal konferencyjnych i miejsc wypoczynkowych. Budżet był bardzo rozsądny. Staramy się stale kontrolować finanse, szukamy nowych zastosowań ogólnie dostępnych materiałów. Właścicielom zależało na jak najtańszych i najciekawszych rozwiązaniach, ale również na zastosowaniu naturalnych materiałów, jak łupek kamienny czy drewniana podłoga. Trzeba było to wszystko wypośrodkować.
 
Czym się inspirowałaś?

Ważna była dla mnie organizacja pracy i struktura CD Projekt, ale inspiracją dla mnie były też przestrzenie zagranicznych biur. Pokazywałam je moim klientom, aby oswoili się z pomysłami, które sprawdzają się w firmach tego typu.
 
Dlaczego nie oglądałaś polskich biur?

Niestety, polskie biura nadal są bardzo zachowawcze. Inwestorzy w nikłym stopniu przywiązują wagę do otoczenia, wciąż brakuje nam odwagi i polotu, chociaż powoli zaczyna się to zmieniać.
 
Współpracowałaś z pracownikami?

Pomysły i projekty konsultowałam głównie z osobami decyzyjnymi. W przypadku projektowania biura nie ma raczej możliwości, aby wypowiadali się wszyscy pracownicy. Działaliśmy w niewielkim, czteroosobowym zespole, a i tak zdarzały się momenty, kiedy trudno było nad wszystkim zapanować.
 
Proces projektowy był burzliwy?

Muszę przyznać, że nabierał różnego charakteru. Inwestorzy byli bardzo twórczy, więc faza szukania koncepcji była ciekawym doświadczeniem, myślę że dla obu stron. Ja musiałam panować nad projektem od strony architektonicznej i proponować najbardziej optymalne rozwiązania.
 
Wszystko wyszło tak, jak chciałaś?

Przyznam, że pewne elementy, ze względu na moją nieobecność podczas realizacji, były dla mnie niespodzianką. Jestem jednak zadowolona z całości, ale i tak najważniejsze jest dla mnie uznanie głównych użytkowników biura.
 
Gdybyś biuro CD Projekt projektowała jeszcze raz, to…?

Od tamtej realizacji upłynęły cztery lata. Na naszym rynku nastąpiło dużo zmian, pojawiły się nowe materiały i ciekawe rozwiązania. Ja również jestem bogatsza o kolejne doświadczenia i współpracę z nowymi klientami. Z pewnością dziś zrobiłabym to trochę inaczej, ale myślę, że charakter biura pozostałby ten sam.

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 4 do 2 *