
Jak Państwo sądzą, co sprawiło, że wrocławski oddział HP GBC zdecydował się powierzyć Państwu to zlecenie?
Dominika Buck: Wydaje nam się, że przeważył fakt iż jesteśmy pracownią projektową działającą na styku kilku dyscyplin: architektury, architektury wnętrz, identyfikacji wizualnej oraz projektowania przedmiotów i produktów. Brief projektu wymagał zrozumienia specyfiki wielofunkcyjnej przestrzeni i otwartości na niestandardowe rozwiązania. HP to świadomy i otwarty inwestor. Szybko udało nam się znaleźć wspólny język i ustalić najistotniejsze dla obu stron aspekty projektu.
Jakie były największe wyzwania podczas projektowania przestrzeni HP E-club?
Paweł Buck: Bardzo istotna była dla nas umiejętna konfrontacja pewnej dozy szaleństwa i płynności funkcjonalnej z młodą ale jednak nieco zachowawczą naturą wrocławskiego oddziału HP.
To co przyniosło nam największą satysfakcję to udane naszym zdaniem połączenie pozornie niekompatybilnych funkcji w jedną spójną przestrzeń.
Kolejną kwestią, już ściśle techniczną, było pogodzenie założeń projektu z wysokimi standardami jakie muszą być zachowane w biurach HP. Tutaj istotną rolę odegrał dokładny projekt wykonawczy oraz udana współpraca ze sprawnie działającą jednostką prowadzenia i nadzoru inwestycji od strony HP.
Czy jako multidyscyplinarna pracownia chętniej zajmujecie się Państwo jakimś specyficznym rodzajem zleceń?
PB: Nie mamy raczej sprecyzowanych preferencji, to co jest dla nas istotne to przede wszystkim rodzaj wyzwania jakie niesie ze sobą projekt, to czy będzie on dla nas interesujący i czy praca nad nim będzie fajnym doświadczeniem.
W naszej pracowni zajmujemy się programowaniem przestrzennym i wizualnym przedsięwzięć komercyjnych i prywatnych o różnej skali.
Przez programowanie rozumiemy opracowanie zestawu pomysłów, zasad i rozwiązań, które mają zastosowanie nie tylko w czasie realizowania projektu ale przede wszystkim podczas jego eksploatacji.
Przewrotnie staramy się unikać tego co modne i na czasie. Lubimy wybiegać o krok naprzód. Szukamy tego co nieprzeciętne i jednocześnie proste, jakości która stworzy charakter i będzie inspirować. Uważamy, że najbardziej nośne są rozwiązania z czytelnym konceptem organizującym nie tylko sam projekt ale też i jego proces.
Czy mają Państwo określoną metodę pracy?
DB: Tak. W procesie projektowym posługujemy się opracowanymi przez nas narzędziami:
InSite to konfrontacja analizy punktu wyjścia dla projektu z analizą potrzeb jakie projekt ma spełniać.
KeyNote to klucz do projektu. Dla każdego powierzonego nam zadania projektowego opracowujemy myśl przewodnią - koncept - klucz, który jest zarówno punktem wyjścia, jak
i narzędziem porządkującym cały projekt.
ReSet to jeden krok w tył, aby zrobić dwa kroki do przodu. Uważamy, że spojrzenie na projekt z dystansu pozwala wyraźniej zobaczyć cel do którego zmierzamy.
Sprawiają Państwo wrażenie projektantów o silnej wizji, czy nie utrudnia to dostosowania się do oczekiwań klienta?
DB: Architektura nie jest według nas dziedziną, w której liczy się bezkompromisowość.
Mamy poczucie, że bronienie każdego pomysłu za wszelką cenę, nie zawsze przynosi pożądany efekt. Nauczyliśmy się traktować problemy jak wyzwania i staramy się rozwiązywać je w satysfakcjonujący każdą ze stron sposób. Potrafimy określić z czego na pewno nie warto rezygnować a gdzie możemy odpuścić bez szkody dla projektu.
Dodaj komentarz