Tekst: Bogusz Parzyszek
Projekt: Massive Design
Miejsce na naszą redakcję zostało wybrane w ciekawych okolicznościach. Przy okazji jednego ze spotkań z projektantem Przemkiem Stopą z Massive Design nieśmiało wspomniałem, że znaleźliśmy pomieszczenie na nowe biuro. Przemek zaproponował, że pojedzie tam z nami jeden z jego pracowników i zrobi wstępną inwentaryzację. Architekt wykonał zdjęcia, zmierzył i obejrzał lokal, a następnie wrócił do pracowni. Po godzinie zadzwonił Przemek.
Był to pierwszy raz, gdy na własnej skórze przekonałem się, że bez architekta stracilibyśmy sporo czasu i pieniędzy. Biuro było dla nas trochę za małe, ale istnieje też szansa na to, że otoczenie stanie się kiedyś przyjemniejsze dla oka. Budynek biurowy nie miał ustalonej jednolitej identyfikacji dla każdej firmy, co skutkowało dużą gama kolorów na szyldach różnej wielkości, chaotycznie zawieszonych. Głównym kryterium, którym kierowaliśmy się przy poszukiwaniu biura była pobliska lokalizacja dobrej uczelni wyższej, z której można by przyszkolić kilka osób. Braliśmy pod uwagę również czynsz tańszy o 15% (biuro znajdowało się poza centrum).
To jednak w śródmieściu zazwyczaj najłatwiej umówić się z klientem. Koszt dojazdów na spotkania równałby się różnicy w czynszu, a ponadto zaoszczędzony czas, jak wiadomo, jest dużo cenniejszy. Również dla pracowników centralna lokalizacja jest zazwyczaj bardziej dogodna.
Nasze właściwe biuro wybraliśmy wspólnie z Massive Design w miejscu o wiele przyjemniejszym. Lokal mieści się w bardzo starej, bo z 1907 roku, kamienicy, znajdującej się naprzeciwko ambasady Wielkiej Brytanii. Okolica jest spokojna, w pobliżu są Łazienki Królewskie. Dojazd bardzo dobry, zarówno samochodem, jak i komunikacją miejską. Niedaleko (ok. 500 m) jest również nasze studio fotograficzne, co było dla nas dodatkowym plusem.
Wnętrze sprzyjające dobrym myślomHol wprowadzający do budynku posiada duży, jasny dziedziniec. Dzięki niemu we wnętrzu panuje odprężający nastrój. Dodatkową zaletą są małe kawiarnie i restauracje zlokalizowane w pobliżu, co będzie sprzyjać rozwojowi dodatkowych kontaktów, a co za tym idzie – nowych interakcji i pomysłów.
Budynek, w którym mieści się nasze biuro, z biegiem lat został nieco przerobiony i zyskał windę. Nie ma jednak potrzeby korzystania z niej, bo od wejścia do klatki do drzwi wejściowych dzieli nas tylko jedno piętro. To miejsce ma klimat, który motywuje do wypracowywania i uzewnętrzniania nowych pomysłów. Wnętrze jest stonowane i adekwatne do całości budynku, więc tworzyliśmy taki projekt, który zachował by ten charakter, a zarazem zidentyfikował miejsce z samym miesięcznikiem. Prace projektowe trwały kilka tygodni. Udało się – redakcja miesięcznika „Office & Facility” wypracowała siedzibę, z której jesteśmy dumni, i z którą się utożsamiamy. Naszym celem było stworzenie miejsca pracy, do którego team będzie lubił wracać.
Klasyka z dodatkiem świeżościW korytarzu na jednej ze ścian umieściliśmy wykładzinę firmy InterfaceFLOR z długimi włóknami imitującymi trawę. Przytwierdziliśmy do niej podświetlany blat z lakierowanego MDF, dostarczony przez firmę Mebelux. Bardzo często omawia się projekty, dopija kawę i dogaduje różne sprawy właśnie w takich nieformalnych miejscach. Idealnie pasowały nam do tego miejsca hokery firmy Kinnarps. Na końcu korytarza, pod wielkim lustrem z rzeźbioną oprawą koloru złotego, umieściliśmy stylowe krzesło. Tu i w innych pokojach znajdują się tablice do zapisywania wszystkiego, co istotne (cele, pomysły, bieżące słowa kluczowe ze spotkań). Podłoga jest pokryta wykładziną w kolorze Leather, dostarczoną przez firmę Forbo-Floring.
Kuchnia – niezobowiązujące miejsce spotkańOglądając zdjęcia, można się przekonać, że kuchnia łączy funkcję socjalną z biznesową. To pomieszczenie jednocześnie minimalistyczne i eleganckie umożliwia spotkania z osobami z zewnątrz, z dziennikarzami, którzy zazwyczaj pracują w domu lub „w terenie”, a przy okazji jest idealne do rozmów między pracownikami.
Naczynia znajdują się w zmywarce, a ekspres do kawy i mikrofalówka są funkcjonalnymi akcentami, które jednocześnie nie szpecą wnętrza. Zarówno szafki, jak i bardzo zgrabnie zabudowana lodówka, umieszczona tuż obok gabloty na miesięczniki, została wykonana na zamówienie przez Mebelux. Całości wystroju sali konferencyjno-socjalnej dopełnia telewizor, oryginalna lampa z firmy Euro-Light oraz krzesełka firmy Casmania, zakupione w firmie A&A Contracting. Aby podkreślić styl kamienicy i wnętrz, ściany zabudowaliśmy cegłówkami Retro firmy Incana w kolorze białym, a na pozostałą część położyliśmy okleinę Vescom. Model stołu I-meet firmy Las Mobili okazał się dla nas idealny pod względem rozmiaru i designu. Nie wspomniałem jeszcze o jednej z rzeczy, która znajduje się w kuchni i bardzo przyciąga uwagę – to pas okładziny nad szafkami kuchennymi Abet Laminati, francuskiej firmy Marrote, który można zakupić w firmie Marro. Mamy także alternatywny pomysł zastąpienia go białą Incaną Retro, na która przymocujemy mleczne szkło. Na podłodze położyliśmy drewnopodobną wykładzinę Forbo Allura, Plank Wood. Z kuchni bezpośrednio przechodzi się do „pokoju zielonego”.

„Pokój zielony”W tym pokoju pracuje osoba odpowiedzialna za sprzedaż reklam do naszego miesięcznika oraz dwie osoby odpowiedzialne za organizację konferencji, prace marketingowe i dystrybucję miesięczników. Czwarte miejsce pełni funkcję hot-desku. Atmosfera jest bardzo energiczna, ciągle coś się dzieje i odbywa się tu mnóstwo rozmów, co powoduje duże natężenie hałasu. W związku z tym każdy pracownik otrzymał wysokiej jakości słuchawki Plantronics umożliwiające swobodna rozmowę, nawet gdy trzy pozostałe osoby również w tym czasie mówią. Aby nadać wnętrzu bardziej domowy charakter oraz rozproszyć dźwięk odbijający się od ścian, odseparowaliśmy biurka półprzezroczystymi, czerwonymi Algami z Vitry. Przez ściany przechodzi dłuższa wersja naszego logo, namalowanego szara farbą z obrysu. Pod ścianą postawiliśmy dwa bardzo wygodne fotele Oppo Large szwedzkiej firmy Bla Station, przypominające ludziki z kreskówek. Można się w nich zrelaksować – ma się wrażenie siedzenia na silikonie. Zostały zakupione w firmie Marro. Na kolejnej ścianie zawieszone są cztery nietypowe półki Opus Incertum, również produkcji Casamania od A&A Contracting. Dodana punktowo zielona wykładzina z długim włosem z InterfaceFLOR (taka sama jak na ścianie w korytarzu) pozbawia podłogę monotonii. Większa część wykładziny na podłodze to Tessera Apex Smoke z Forbo Floring. Zegar na ścianie i półki umieszczone pod nim pochodzą ze sklepu Ikea. Oprawy oświetleniowe, tak samo jak te w pozostałych pomieszczeniach, wyprodukowało firmy Euro Light. Prawie zapomniałbym o najważniejszej części biura, czyli biurkach i krzesłach. Bardzo spodobał się nam solidny model miejsca pracy wg pomysłu Claudio Belliniego (patrz nr 5/09) zaprojektowany dla Las Mobili, czyli Logic. Krzesła Salida z firmy Samas dobrali projektanci z Massive Design. Z „pokoju zielonego” drugie drzwi ponownie kierują nas na korytarz.
ArchiwumKierując się w prawo przechodzimy przez pomieszczenie, w którym w wielkich szafach i pawlaczach gromadzone są wszystkie rzeczy nieużywane aktualnie, oraz archiwalne numery pisma (nr 1 i 3 już nie ma, a 5 się kończy). Naprzeciwko znajduje się jedna z łazienek (druga jest tuż przy wejściu do biura), a po prawej stronie mamy wejście do kolejnego pokoju.
„Pokój pomarańczowy”Jest to miejsce dla pracowników call center. Zostało zaprojektowane tak, aby pobudzać do działania. W polskich call center pracownicy wykonują rozmowy telefoniczne przez ok. 8 godzin dziennie. Na Zachodzie zrozumiano, że ze względu na duże obciążenie tego typu pracą, nie należy przekraczać 4-5 roboczogodzin „na słuchawkach”. Takie zasady panują również u nas w redakcji. Fototapety w jesiennych kolorach są elementem sezonowym – zamierzamy zmienić je wiosną na żywsze. Warto podkreślić, że nasze okleiny są ognioodporne, co nie jest normą, a powinno być. Do swoich produktów o takich właściwościach przekonała nas firma Vescom. Grafika ze ścian koresponduje z czerwonymi liśćmi Maria, produkcji Casamanii. Zostały one założone w tym miejscu, aby zasłonić tymczasowo nieużyteczną wnękę. Wykładzina Forbo-Floring (Tessera Apex) w kolorze Ash (niebieskawo-szary) stonowała żywe kolory ścian. Biurka, tak jak w poprzednim pokoju, to Logic z Las Mobili, a kolorowe siedziska to model Salida. Pod ścianą umieściliśmy ciekawe półki Urban, również z Casamanii. Obok nich wchodzący w tło ściany zamykany fotel Peekaboo z Bla Station.
Out of Office – strefa relaksuTo miejsce spełnia przynajmniej trzy funkcje: może być budką telefoniczną do prywatnych rozmów, można się w nim odprężyć (o ile żywe kolory na to pozwolą) czytając gazetę lub grając na playstation. Pokój ten jest również biblioteczką. Uznaliśmy, że takie pomieszczenie jest niezbędne w naszym biurze. Ekipa czuje się bardziej jak w domu, a atmosfera jest lepsza. Na suficie znajduje się w nieregularny sposób ułożony Barrisol, w którym odbija się pomarańczowa wykładzina Long Live, w której włosie swobodnie można zanurzyć dłonie. Półki i wygodne siedziska to po raz kolejny model Casamania zaprojektowany przez z A&A Contracting, a oryginalna okleina – Vescom. Specjalne podziękowania za pomoc w projekcie biura składam w ręce Massive Design.