Na temat nowego biura firmy Valeo rozmawiamy z jego projektantką – Izabelą Sylwią Nowak z pracowni architektonicznej JMP ServiceWiele piszemy o firmach, które wdrażają zaawansowane idee elastycznej pracy, stosują hot-desking, inwestują w technologie umożliwiające pracę mobilną. Co jednak, gdy jesteśmy niedużą firmą i nie mamy problemów z ilością przestrzeni? Nowa siedziba firmy Valeo zdaje się służyć przede wszystkim prezentacji nowoczesnego wizerunku firmy. Biuro jest wyjątkowo przestronne i komfortowe. Odważne kolory, proste formy i wysoka jakość wykonania podkreślają wszystkie zalety firmy i pokazują, że dobrze jej się powodzi. Od momentu wejścia wiemy, z kim mamy do czynienia.
Jakie cele postawiła przed państwem firma Valeo?– Inwestor oczekiwał zmian, które sprawią, że biuro stanie się miejscem efektywnej i wygodnej pracy, w którym zarówno pracownicy, jak i goście będą przebywać z przyjemnością. Przestrzeń została uporządkowana, a plan jest spójny i harmonijny. Kolejnym istotnym celem, który osiągnęliśmy dzięki modernizacji przestrzeni, jest zaprezentowanie wizerunku firmy. Siedziba Valeo jest nowoczesna i zastosowano w niej odważne rozwiązania. Potwierdza to pierwszy rzut
oka na betonową recepcję lub mocno kontrastową wykładzinę Desso. Uzyskanie takiego efektu było możliwe dzięki bardzo dobrej współpracy z inwestorem, który oczekując śmiałego projektu, umożliwił naszej pracowni swobodne działanie.
Proszę opowiedzieć o układzie biura.– Biuro podzieliliśmy na strefy: zaczynając od recepcji i poczekalni, przez sale konferencyjne i sale spotkań, zamknięte biuro IT, na otwartej przestrzeni kończąc. W strefie open space zaprojektowaliśmy trzy zamknięte pokoje: dyrektora finansowego, dyrektora generalnego
i dyrektora HR, które strategicznie umieściliśmy w trzech narożnikach. Dzięki temu dyrektorzy są blisko zespołu i mogą nim swobodnie zarządzać.
Odpowiedniej pracy zespołu sprzyja też fakt, że menadżerowie pracują za szklanymi parawanami, które nie ograniczają widoczności, ale zapewniają prywatność. Przestrzenie między biurkami są duże, a pracownicy mają zapewniony komfort. Efektywnie wykorzystaliśmy przestrzeń dzięki dużej, zielonej szafie ukrytej w ścianie. Nadaje ona minimalistyczny charakter oraz sprzyja uzyskaniu harmonii. Poza tym stworzyliśmy specjalną przestrzeń na końcu biura do spotkań nieformalnych.
Oglądając biuro, dochodzę do wniosku, że kluczowa była poprawa wizerunku firmy…– Przy poprawie jakości pracy był to jeden z ważniejszych celów. Zadania, które wykonaliśmy, to poprawa jakości estetycznych i ergonomicznych aspektów środowiska pracy.
Co było największym wyzwaniem w tym projekcie?– Oprócz wysoko postawionej poprzeczki związanej z designem, największym wyzwaniem była realizacja projektu w bardzo krótkim czasie. W połowie lutego odbyły się pierwsze spotkania i już w
maju pracownicy wprowadzili się do nowego biura. Projekt dla firmy Valeo był dla mnie również osobistym wyzwaniem, ponieważ po raz pierwszy samodzielnie zarządzałam całą realizacją.
Czy po zakończeniu projektu nadal utrzymujecie kontakt z inwestorem?– Ze względu na krótki czas realizacji projektu, drobne prace wykończeniowe, takie jak ofoliowanie szklanych ścianek Espes, czy podpisanie salek, były realizowane już po wprowadzeniu się pracowników do biura. Współpraca z inwestorem była bardzo
przyjemna i przyniosła oczekiwane efekty, więc w przyszłości z wielką chęcią podejmę się kolejnych realizacji.
Co odróżnia to biuro od innych?– Przede wszystkim śmiała grafika z postaciami filmowymi, np. z Charlie’m Chaplinem oraz kołami zębatymi, które nawiązują do działalności firmy (firma Valeo zajmuje się częściami samochodowymi
– przyp. red.). Bardzo interesująca jest też kuchnia. Inwestor chciał stworzyć przestrzeń przyjemną, wyraźnie oddzieloną od przestrzeni pracy, gdzie można się spotkać i zrelaksować. Dlatego w kuchni znajduje się bar, ciekawe grafiki – dowcipny Flip i Flap oraz piękna Audrey Hepburn, a całość podkreślona jest nastrojowym oświetleniem.
Ciekaw jestem, z kim rozmawialiście, przygotowując projekt biura. Z inwestorem, a może także z pracownikami?– Sytuacja była dość nietypowa, ponieważ dla pracowników miała to być niespodzianka. Ustalenia prowadziliśmy więc z prezesem, dyrektorem HR oraz ze specjalistą IT, który zajmował się siecią strukturalną. Pracownicy po raz pierwszy zobaczyli nowe biuro w momencie przeprowadzki. Nikt wcześniej nie widział żadnych projektów czy wizualizacji. Musiało to być dla nich duże zaskoczenie, bo zmiana była naprawdę ogromna: inna przestrzeń, inne meble, inny budynek oraz zupełnie nowa jakość pracy.
Jak podkreśliliście wizerunek firmy, zwłaszcza jego prezentację dla gości z zewnątrz?– Przede wszystkim designem recepcji, w której znajduje się betonowa ścianka ekspozycyjna z logotypem firmy. Inwestor nie chciał standardowej gablotki z eksponatami, dlatego pozwoliliśmy sobie na oryginalne wycięcia w ściance, w których wyeksponowane zostały części samochodowe. Całość z rozmaitymi kołami zębatymi i lampami prezentuje się naprawdę ciekawie.
Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się sposób rozmieszczenia sal spotkań.– Sale konferencyjne (w każdej zastosowano inne kolory) znajdują się zaraz za recepcją. Goście nie muszą przechodzić przez stanowiska
pracy. Przez przeszklone ściany widzą surową strukturę betonu użytego w korytarzu, który świetnie współgra z odważną kolorystyką wykładzin i ścian.