newsletter
Case study
wydarzenia
Orgatec
23 październik 2012 / Targi

Największe w europie targi mebli, akustyki, oświetlenia, techniki i wykładzin do biura

BBC International - przemyślana przestrzeń

Co można zyskać zmieniając swoje biuro? Ekonomicznie, ekologicznie, humanistycznie?

Tekst: Maciej Markowski
Na podstawie wykładu Despiny Katsikakis, specjalistki brytyjskiej firmy DEGW,
pt. Space with purpouse i wystąpienia J. Smitha – dyrektora BBC International

Świat zmienia się nieustannie, a organizacje robią wszystko, aby pozostać na rynku, zaoszczędzić pieniądze, a w tym samym czasie wpłynąć na własną kulturę, i poprawić jej elastyczność. Ludzie zawsze będą potrzebować przestrzeni biurowej. Nie będziemy już tworzyć ogromnych, wielofunkcyjnych budynków, bo nie spełniają już podstawowych wymagań organizacji. W ostatnim badaniu przeprowadzonym przez brytyjski magazyn „Property week” aż 66% badanych organizacji twierdziło, że nie będzie odnawiać wygasających właśnie umów na wynajem.
Firmy konsultingowe potwierdzają, że zdecydowana większość ich klientów chce wprowadzić w życie nowe sposoby organizacji pracy. Przyszłość jest niepewna, a łatwość w przystosowaniu jest kluczowa dla sukcesu organizacji. Dotychczas ocenialiśmy organizacje pod kątem zdolności osiągania długotrwałego,  zrównoważonego wzrostu. Dziś powinniśmy jednak pomyśleć o lepszym kryterium: takim jak adaptacyjność. Znany teoretyk rozwoju, J.Casio, od lat powtarza, że przetrwanie, zależy od cywilizacyjnej adaptacyjności.


Elastyczność, elastyczność i jeszcze raz...
Kryterium zrównoważonego wzrostu zakłada istnienie stałych czynników, nie mówi o zachodzących zmianach, a środowisko pracy, które tworzymy musi być w stanie sprostać nieoczekiwanym zmianom, musi być różnorodne. Adaptacyjność, to to co DEGW uważa za swoją pasję od ponad 35 lat - połączenie ludzi, procesu i miejsca, w celu dostarczenia mechanizmu realizującego cele organizacji. Cel ten jest często nazywany efektywnością, ale dziś korzystniejsze okazuje się wspieranie elastycznej kultury, stymulowaniu innowacji i rozszerzaniu obszaru indywidualnej odpowiedzialności pracowników. Trzeba pamiętać, że miejsce pracy ma do odegrania ważną role we wspieraniu zaangażowania pracowników. Z dziesięciu czynników zaangażowania, aż sześć, jest związanych z miejscem pracy to:
-poczucie jedności
 -wykorzystanie wiadomości i informacji
 -miejsca spotkań z kolegami
 -dostępność do kadry zarządzającej
 -posiadanie kontroli nad środowiskiem
 -wspieranie inspiracji.
Wszystkie te aspekty powinny być ułatwiane przez odpowiednio zorganizowaną biurową przestrzeń. Dobre organizacje to te, które są tworzone przez ludzi nastawionych na współpracę, dzielących się pomysłami i ciągle motywowanych dążeniem do doskonałości. W kolejnych pokoleniach liderzy będą przekraczać granicę wydajności, łącząc ją z innowacjami, minimalizując dezorganizację i podejmując kreatywne ryzyko.
Aby zyskać na kreatywnym ryzyku, organizacje muszą skupić się na innowacjach, pracy, traktowanej jako grze, zabawie, organizacje powinny być bardziej elastyczne i chętniej podawać się zmianom. Rola gry, zabawy jest tu znacząca, bowiem w ten sposób ludzie jednoczą się by tworzyć. Trzeba też dbać o zachowanie indywidualności pracowników. Kultywowanie indywidualności wymaga pewnych pracowników, zdolnych do samodzielnej kontroli i wyboru tego, gdzie i kiedy pracują. Ze strony organizacji wymaga to zwracania większej uwagi, na jakość miejsca pracy.
Ważnym elementem dostosowywanie miejsca pracy do kreatywnej i zindywidualizowanej siły roboczej jest oczywiście technologia. W 1954 sądzono, że „podwodny pokój kontroli” z wczesnych filmów science-fiction będzie odzwierciedlał wygląd współczesnych komputerów. W ciągu pięćdziesięciu lat ewolucji komputer , który wymagał kiedyś całego pokoju gościnnego, dziś mieści się w naszej dłoni, dzięki czemu możemy zabrać go gdziekolwiek. Jednak mimo upływu tych pięćdziesięciu lat wciąż korzystamy z tych samych budynków biurowych, zaprojektowanych w tym okresie. Budynki te nie uległy żadnym zmianom odpowiadającym tym, które zachodzą w organizacjach. Są więc jakby odłączone od organizacji. Większość przestrzeni biurowych spełnia europejskie standardy, co z tego jednak... Pora przestać dopasowywać pracę do budynków. Trzeba zadbać o powstanie budynków, które będą odpowiadały charakterowi dzisiejszej pracy.


Badania DEGW, wsparte przez dane, wskazują jak była używana przestrzeń biurowa przez ostatnie 20 lat. Potwierdzają one fakt, że podczas typowego dnia pracy, w jakimkolwiek sektorze, ludzie siedzą przy biurkach przez 35% swojego czasu, w najlepszym przypadku są w biurze około 60% czasu. Jeśli pomyślimy o całym dostępnym czasie w ciągu dnia to wykorzystujemy biuro tylko przez 10 % całego czasu. Zwraca to uwagę na pytanie, jaką role budynki powinny odgrywać w naszym środowisku i jaki mają wpływ na naszą planetę. Jeśli mówimy o emisji dwutlenku węgla, z reguły skupiamy się na nowych konstrukcjach, co składa się na mniej niż 2% budynków w rozwiniętym świecie. Patrzymy na budowlane specyfikacje, które pomogą zredukować część emisji. A to tylko część, jaka powinna być zredukowana. Dlatego powinnyśmy w inny sposób wykorzystać przestrzeń biurową, nie zajmować zbędnych, niepotrzebnie klimatyzowanych przestrzeni.

Puste biura
Liczby mówią same przez siebie. W Wielkiej Brytanii około 25% emisji CO2 jest wytwarzana przez biura. Umieszczanie mniejszej ilości osób w jednym miejscu pracy – według przytoczonych wcześniej przez nas danych - redukuje emisję CO2 o 2000 ton rocznie, doliczając czas dojazdu do pracy daje nam to 2360 ton. Wydajność, wsparta badaniami, pokazuje, że jeśli ludzie mają szansę pracować w domu, maja więcej czasu dla pracodawcy. Pracując w domu tylko jeden dzień w tygodniu zwiększają swoją produktywność o 2-3 % w skali miesiąca. Poza produktywnością zwiększona jest też adaptacyjność – znika konieczność częstych zmian układu biura. Jeśli odpowiedzią jest mobilność, to, jaki rodzaj pracy będzie wspierać przyszłe miejsca pracy? Czy chodzi o dematerializację, jaka miała miejsce w przemyśle muzycznym? Nie sądzę, że byśmy posunęli się tak daleko. Jest to jednak temat, nad którym warto się głębiej zastanowić.
   
 W 1991 roku prowadzone były badania w Europie i Azji na temat inteligentnych sieci organizacji i w tamtym czasie przewidywano, że do nowego milenium organizacje opuszczą budynki, a komputerowo zintegrowane budynki nie będą głównym narzędziem pracy, ale że priorytety związane z projektowaniem będą wspierać inteligentne sieci organizacji. Miasto stanie się biurem, aby wspierać taki rodzaj pracy. Aby stało się to rzeczywistością inteligentne miasto musi odpowiadać na odpowiednie potrzeby, zwracając uwagę na zurbanizowane środowisko i zlewanie się takich aspektów życia jak przemieszczanie, uczenie i praca. Musimy brać to wszystko pod uwagę, tak aby tworzyć dynamiczne i zróżnicowane miejsca pracy, wspierając nasze zmieniające się wymagania. To nowe wyzwaniem dla naszych budynków. Rola pojedynczych budynków nie będzie tak ważna, będzie liczy się cały system. Nasze budynki będą musiały stać się bardziej złożone, o zróżnicowanym przeznaczeniu i łączyć niekonwencjonalne funkcje. Np. w Nowej Zelandii szkolnictwo szkół podstawowych wykorzystuje niepotrzebne przestrzenie centrów handlowych – zwróćmy uwagę, że te przestrzenie równie dobrze mogłyby być wykorzystane na biura. Warto zadbać o lepsze wykorzystanie przestrzeni i zaangażowanie społeczeństwa, daje to bowiem znakomite szanse przyspieszenia rozwoju ekonomicznego i ochrony środowiska.
DEGW stworzyło niezwykle ciekawy projekt w Holandii, na samym początku nowego milenium. Było to centrum nauki, które od poniedziałku do piątku jest wykorzystywane rzez SHELL, a w weekend przez Holiday Inn. Budynek jest zaprojektowany tak, aby mógł być wykorzystany przez całą dobę i być użytecznym dla obu inwestorów.


Biuro miastem, miasto biurem
Jeżeli przyjmiemy, że budynki i miasto maja łączyć ludzi, to oczywistym staje się, że ogólna charakterystyka budynków również musi się również. Konieczne staje się rozwinięcie  nowych modeli budynków, tak, by sprzyjały ludzkiej interakcji. Osoby pracujące w przemysłowych budynkach szybko uświadamiają sobie, że fundamentem nowych konstrukcji jest zminimalizowanie punktu centralnego. Wszystko, co dotyczy ludzi będzie się skupiać na zmaksymalizowaniu tych elementów, które wspierają komunikację. Przestrzeń będzie musiała być zróżnicowana, tak by zniwelować granice między osobistymi, wspólnymi i dzielonymi pomieszczeniami, aby wspierać innowacje organizacyjne. Granice budynku przyjmą zupełnie inne formy od wysoko kontrolowanych do bardziej płynnych, otwierających się na dostęp dla innych, jednocześnie kompatybilnych z przestrzeniami publicznymi. Takim przykładem jest Australia, gdzie przestrzenie te są świetnie połączone, zacierając granice pomiędzy obszarami prywatnymi i tymi gdzie wykonywana jest praca.
W przyszłości, to organizacje będą determinowały kształt budynków. Potężne „budowle”, ustąpią „miejscom” pracy, wspierającym żywotne funkcje organizacji.Staną się wizerunkiem organizacji i odbiciem jej zaangażowania w społeczeństwo. Budynki skupią się na „miękkiej” wymiennej części, a nie na „twardym” trwałym, a więc na usługach i wsparciu najemców budynku. Daje to początek bardzo ważnej kwestii, jaką jest wartość społeczna budynku. Budynki będą wspierać działalność danej organizacji, tak by zapewnić harmonijne połączenie ludzi, procesu i miejsca, poprzez adoptowanie społeczeństwa i kultury.

Publiczny, znaczy innowacyjny!
Nie przychodzi mi do głowy żadna inna organizacja, która potraktowała to bardziej poważnie niż rząd Zjednoczonego Królestwa, w pięciu ostatnich latach. Wsparliśmy go w tej inicjatywie, wspólnie z VOGC. Po pierwsze przez proces burzenia barier i otwarcia się poszczególnych departamentów. Jest to znakomity przykład pracy poza ścianami budynków. Ten model, gdzie praca może mieć miejsce, w lokalizacjach będących w posiadaniu organizacji i będących zarządzanymi przez nią, lub przez innych, gdzie można zaprosić innych  do wspólnego korzystania z tych budynków, znakomicie się sprawdza.
Jest to świetna demonstracja właściwej roli rządu i modelowy przykład  współpracy z podatnikami. Korzyści dla wszystkich są ogromne, począwszy od udoskonalenia wewnętrznego aspektu działań rządu, a w tym konkretnym przypadku - Wydziału ds. Dzieci, Szkół i Rodzin (DCFS) – aż po umożliwienie elastycznej pracy w całej organizacji. Dzięki temu udało się zmniejszyć powierzchnię o około 40 %, a jednocześnie zmniejszając roczne koszty dostosowania tych przestrzeni o 10 milionów funtów. Co jednak najważniejsze wpłynęliśmy na przekaz kulturowy: przestrzeń już nie ukazuje statusu, lecz odpowiada potrzebom poszczególnych pracowników.

W przyszłości ważne będzie zwiększenie mobilności. Budynki będą używane bardziej intensywnie. Będą musiałybyć prostsze, tak by wspierać elastyczność i różnorodność przestrzeni. Tym samym miejsca w mieście staną się bardziej kompleksowe. Będzie wymagało nowych systemów zarządzania, co z kolei doprowadzi do stworzenia zróżnicowanego zbioru miejsc pracy. Aby to uczynić będziemy musieli objąć trzy kluczowe elementy: po pierwsze zapewnienie odpowiednich miejsc dla odpowiednich ludzi przy użyciu odpowiednich technologii; nie ma jednego idealnego rozwiązania dla wszystkich. Musimy zrozumieć, czym jest profil pracy w danych organizacjach, aby stworzyć odpowiednią przestrzeń do skutecznego wykonywania zadań. Musimy zapewnić również inny „zestaw” przestrzeni, bez sztywnych ograniczeń, lub z bardziej miękkimi barierami, które umożliwiają mobilność i zmienną dystrybucję tej pracy. Drugim aspektem, do którego musimy się odnieść jest rola centralnych budynków, które będą miejscem docelowym, wizytówką organizacji, jednoczącą społeczność. Przykładem jest Centrum Opieki Zdrowotnej  (GSK), jest to typowy budynek centralny, w którym omawia się nowe pomysły z klientami, jednocząc wszystkich pracowników organizacji. Nie tylko podnosi to efektywność, ale również umożliwia lepszą kooperację z innymi organizacjami. Prowadzona przez GSK kampania „rzucanie palenia” mogła przynieść rezultat tylko w tej nowej przestrzeni, przestrzeni dobrze dostępnej dla pracowników agencji, wolontariuszy i społecznych „klientów”. Trzecim aspektem jest wykorzystanie partnerstwa osób trzecich – krótka dzierżawa, zapłata „od ręki”, elastyczna przestrzeń wspierająca, ludzi bez względu na to gdzie pracują. Niektóre z nich przyjmą formy klubów, przekształconych budynków centrów kultury lub przestrzeni handlu detalicznego. Ale wszystkie wpłyną na dynamikę pracy.

Do biura na pogaduchy
To, co wiemy na pewno to fakt, że korzyści z mobilnych miejsc pracy staną się w niedalekiej przyszłości podstawą. Jednak znaczenie kontaktów osobistych nie zaniknie. Podczas gdy wzrastać będzie waga interakcji wirtualnej (dobrym przykładem jest fenomen SecondLife i jego wykorzystania przez liczne organizacje),  nadal kontakty osobiste będą musiały mieć miejsce. Czy nadal potrzebne będą nam biurka, ten zabawny pomysł rozwijany przez ostatnie 100 lat? Firma Accenture od dawna pracuje nad mobilnością - już od połowy lat dziewięćdziesiątych. Właśnie zaczęliśmy program zwany „miejsce pracy 2.0”, który skupia się na ludziach, którzy przejdą taką transformację. Pytaniem jest czy ludzie rezerwują przestrzeń przed przyjściem, aby wysłać maile. Czy naprawdę potrzebują biura? Wydaje się, że to, czego naprawdę chcą to powiązań z organizacją, kreatywnego zaangażowania. Celem „miejsce pracy 2.0” jest obniżenie kosztów i bycie bardziej wydajnym przez adaptowalny i elastyczny design. Chodzi o redukcję emisji CO2, wykorzystywanej przestrzeni, ograniczenie dojazdów i bezcelowego sprowadzania ludzi do biura. Priorytetem jest zaangażowanie pracowników i efektywność. Stworzenie elastycznych aranżacji miejsca pracy, posiadanie odpowiednich ludzi do odpowiedniej pracy, ułatwianie współpracy. To, czego chcemy to przestrzenie, które będą wspierać wirtualną przestrzeń i ułatwiać osobiste kontakty, tworząc na różne sposoby nie tylko dobre środowisko do współpracy, ale i do dzielenia się technologią. Ten typ przestrzeni do zmieni się wraz ze sposobem kontaktów. Biura staną się miejscami, które będą nas co raz bardziej angażować zarówno wirtualnie jak i fizycznie. Ten zbiór strategii dla miejsca pracy, zaczęliśmy tworzyć przede wszystkim z myślą o podstawowych funkcjach biznesowych, ułatwianiu szybszego podejmowania decyzji i wspieraniu współpracy poprzez tworzenie bardziej dynamicznych zespołów. Tak na prawdę chodzi o skupienie się na produktywności jednostek i grup, poprzez wspieranie kreatywności i dbałość o satysfakcję pracowników. Te dwa wskaźniki bowiem wyjątkowo wspierają mobilność, wpływają na wydajność, podwyższają skupienie i lojalność wobec firmy. Przez łańcuch powiązań, zwiększa się zaangażowanie pracowników. Przywództwo i design to procesy równoległe - oba są nakierowane na wyniki. Sposoby uzyskania zaangażowania ulegają zmianom. Wiedząc o tym możemy stworzyć odpowiednio zaaranżowane przestrzenie.
Jeśli uda się to wszystko upowszechnić korzyści mogą być ogromne. Jednostka, organizacja i miasto będą w stanie zoptymalizować wykorzystany czas i przestrzeń, wspierać innowacje i przekształcać nasze miasta, tworząc podwaliny zrównoważonego rozwoju. Powinniśmy w równym stopniu dbać o zarządzanie przestrzenią i zarządzanie czasem. Dzięki temu będziemy w stanie „robić więcej, wykorzystując mniej”.

O tym, jak firma konsultingowa wskrzesiła BBC

Dyrektor BBC International, J. Smith zapewnia: „Stosowanie się do wskazówek DEGW dotyczących idealnego miejsca pracy, jest dla nas niezwykle ważne. Zapewnianie ludziom takich miejsc pracy,  to nasz pasja, to sedno naszego sukcesu.” Jak jednak przyznaje,  „Muszę powiedzieć, że w latach 60-tych i 70-tych BBC, powiedzmy, zgubiło drogę, jeśli chodzi o budynki. W całym kraju są budynki, z których nie jesteśmy dumni. Przez ostatnie dziesięć lat słuchaliśmy bardziej architektów i profesjonalistów.” Wydaje się, że w myśleniu firmy zaszła jednak znaczna zmiana. Jeśli spojrzeć na zdjęcia budynków BBC z całego kraju, można zobaczyć jakim zmianom uległy. Fundamentalnej zmianie uległ sposób myślenia o budynkach.

Wyjątkowe wrażenie robi zwłaszcza Media Centre BBC, budynek Michaela Hopkinsa w Norwich. Jak mówią przedstawiciele BBC: „To, co się nam w nim podoba, to fakt, że został zaprojektowany zanim się o nim dowiedzieliśmy.” Jest to otwarta przestrzeń dla mieszkańców Norwich; biblioteka, muzeum z dostępem do internetu, kawiarnią. J. Smith: „Potrzebowaliśmy lokalizacji z przeznaczeniem na budynek radia, zamiast zaczynac od poczatku, obejrzeliśmy co już istniało na miejscu…” To co przełomowe, to jego otwartość dla ludzi. J. Smith: „Radio jest opłacane z abonamentu przez naród, więc dobrym pomysłem byłoby dla ludzi zobaczyć, czym my się tam zajmujemy.”

Kolejnym wartym uwagi budynkiem jest Mailbox w Birmingham - dawna sortownia poczty, dziś jest centrum handlowym, otwartym dla ludzi. Tu odbywaja sia nagrania dla BBC – można to zobaczyć na własne oczy, dzięki unikalnej formule budynku.. Niezwykły jest też budynek w Glasgow, uważany przez przedstawicieli BBC za najbardziej zdumiewające miejsce pracy - „To najbardziej ekscytująca przestrzeń jaką posiadamy. Jego pomysł jest oparty na punkcie centralnym,  sercu budynku. Większość spotkań odbywa się na jego schodach, to niezwykłe jak poprawiła się komunikacja wewnątrz firmy!” Można powiedzieć, że cała organizacja przechodzi niebywałe zmiany. Okazuje się, że organizacje publiczne mogą pracować w nowoczesnych biurach i zamiast w ogonie, kroczyć na czele pochodu – nadawać ton kształtowi krajowych biur.

Niezwykła transformacja
Budynek Woodlands, to owoc wzorcowej współpracy firmy DEGW z zarządem. Cris Cane, z zarządu budynku, z iście brytyjskim humorem opisuje początki transformacji: „Najszczęśliwszymi mieszkańcami tego budynku były głównie szczury. To budynek, który służy BBC od ponad 25 lat, zaczynał jako garaż dla naszych pojazdów. Dołączyłem do zespołu 5 lat temu. Budynek przypominał fabrykę spinaczy, a nie dom mediowy. Mieliśmy ogromną potrzebę zrobienia z nim czegoś wartościowego.” Najlepszym sposobem, żeby zademonstrować co sądzili na jego temat pracownicy jest zbiór ich opinii zebranych przed rozpoczęciem projektu, a w ramach briefu. Uznaliśmy, że warto je tu przytoczyć, dla wielu z nas mogą brzmieć niepokojąco znajomo.

C. Cane: „To trochę zabawne, ale dokladnie mówi o naszych odczuciach, co do budynku, diabelnie go nienawidziliśmy. A uwielbiamy ten obecny.
Przedstawiciele BBC do dzisiaj z podziwem wyrażają się o DEGW: „Pracowaliśmy z DEGW już wcześniej, wiedzieliśmy co potrafią zrobić. Pomogli nam zrozumieć i stworzyć ramy, czego tak naprawdę potrzebujemy i jakie ta współpraca może przynieśc efekty. Po pierwsze, pomogli nam stworzyć współpracę pomiędzy róznymi częściami firmy. To bardzo ważne, gdy jest się domem mediowym. W tym momencie tworzymy 16 różnych tytułów magazynów tygodniowo lub miesięcznie, sprzedajemy setki milionów rocznie. Drukowany produkt to wielkie wyzwanie, aktywność. To jedna część firmy, druga to produkcja wysokiej jakości programów telewizyjnych i internetowych. Te dwie aktywności kolidują ze sobą i jeśli nie potrafisz zebrać zespołu pracującego dla magazynu, których wspólną pasją jest dany temat - czy to samochody, ogród czy jedzenie - jeśli nie potrafisz stworzyć współpracy z tymi odpowiedzialnymi za grafikę i zdjęcia, cała praca  idzie na marne. Więc dla nas głównym celem było stworzenie wspólpracy pomiędzy zespołami.
Po drugie, chodziło nam o strworzenie kultury kreatywności w naszych organizacjach. Nie stworzymy inowacyjnych produktów np. zabawek, książek jeśli nasi ludzie nie będą tego czuć, a to ma ułatwić przestrzeń.
Po trzecie, jak najwięcej elastyczności jak to tylko możliwe.
Po czwarte, zaaranżowanie różnych miejsc pracy, jak najwięcej mobilności między pracownikami, na ile to tylko możliwe. I ostatnie, to stworzenie takiego budynku, otoczenia, który byłby ucieleśnieniem zasad wyznawanych przez BBC. I to czym jest firma można by było powiedzieć obserwując sam budynek.

W firmie rozważano możliwość przenosin, jednak uznano, że lepiej wykorzystać olbrzymią, dostępną przestrzeń „zaszczurzonego budynku”. Podczas pracy z DEGW stworzono zarys celów. Kluczową w całym projekcie, była komunikacja między pracownikami. Każdy etap projektu był szeroko omawiany, miało to zapobiec oporowi wobec zmian. A te były znaczące. W starym budynku prawie każdy miał prywatne biuro, a nowy nie ma nawet prywatnych biurek, już nie wspominając o biurach. Wszyscy dzielą jeden wspólny stół do pracy (team table). Jak mówi C. Cane: „Sam nie mam biurka, dzielę taki stół z siedmioma innymi osobami. Nie mam nic co byłoby moje, wszysko dzielimy. Jeśli weźmiemy osoby z klasycznych biur, takich gdzie każdy ma własne biurko i zdjęcia rodziny na około, do takiej totalnie innej elastycznej przestrzeni, gdzie nic nie jest osobiste, to będzie to dla nich sporym wyzwaniem. Więc proces edukacji i komunikacji, w którym pomogło nam DEGW, stał się bardzo ważny.” Co dziesięć miesięcy zorganizowano przystosowawcze sesje, w pracy nad projektami brał udział dosłownie każdy pracownik.
Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. W budynku, który początkowo miał mieścić parę studiów nagraniowych pomieszczono ich olbrzymią ilość i nie tylko. Nowy rozkład przestrzeni poprawił komunikację i kreatywność: „Świetnym przykładem jest pokój TOP GEAR, będąc tam czujesz się jak w studiu nagraniowym. Kolejnym jest pokój do Dance with the Stars – ten program to nasz największy hit, sprzedaliśmy go do 45 róznych państw. Chcieliśmy stworzyc atmosferę zabawy. Tak więc przyjęcie bożonarodzeniowe odbyło się w tym budynku. W zeszłym tygodniu mieliśmy otwarty bar, płatny, nie jest tak że wszystko rozdajemy. Był pokaz mody. Lekcje tańca itp. Wszystko po to, aby ludzie polubili tę przestrzeń, mieli granicę i balans pomiędzy zabawą a miejscem pracy; żeby go po pracy w pośpiechu nie opuszczali. Na zewnątrz mamy ogród” Jak widać dbałość o ciekawą przestrzeń i dobrą atmosferę przyniosła wymierne korzyście biznesowe.  O sukcesie „Tańca z gwiazdami”, wymyślonym w tym właśnie budynku mógł się przekonać każdy posiadacz odbiornika telewizyjnego w naszym kraju...
Ponadto dzięki dobremu wykorzystaniu przestrzeni BBC nie musiało wynosić poza granice miasta: „Aby poczuć co jest ucieleśnieniem BBC, należy zobaczyć te pokoje spotkań (meeteing room). Są najczęściej rezerwowane. Co jest zaskakujace, za dokładnie tą sama cenę, co standardowy meeting room z biurkami i krzesłami, projektanci zaprojektowali te właśnie studia. I są druzgocąco bardziej interesujące niż te standardowe. Osobiście pracowałem w wielu biurach, z których nie jestem dumny, wspominając choćby Woodlands. Stworzenie tego było wyzwaniem, aby nie był oderwany o miliony lat od cywilizacji. Udogodnienia w budyku lub jego pobliżu są istotne. Obok jest Tesco, ważne szczególnie dla ludzi z odległych miejsc. Dalej jest Spa, w budynku mamy pocztę, kawiarnię Starbucks itp.; sami wiecie jakie to ważne.”
Jak wpłynęło to na morale pracownicze? Opinie w 100%  są pozytywne. C. Cane: „Przez rok jaki tu jesteśmy, nie usłyszałem nawet jednej skargi na jakikolwiek temat. Wsześniej przed każdym, naprawdę każdym spotkaniem słyszałem same skargi na jakość budynku, szczury, toalety. Osiągnęliśmy ogromny sukces, jeśli chodzi o odczucia pracowników co do budynku. Korzystamy z przestrzeni bardziej efektywnie, dzielimy się przestrzenią, mamy nowe technologie. Internet jest bezprzewodowy, więc ludzie mogą się łączyć z siecią z każdego miejsca, korzystać z telefonów. To sprzyja kreatywności, dzieleniu się pomysłami, mogą usiąść gdzie chcą, napić się kawy, zależy to tylko od nich. Jest też większy dostęp do zarządu, co jest niesamowicie ważne.”

Na podstawie wykładu Despiny Katsikakis, specjalistki brytyjskiej firmy DEGW, pt. „Space with purpose” i wystąpienia J. Smitha dyrektora  BBC International.

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 2 do 1 *