Tekst: Izabela Kamińska
Fotografie: Szymon Polański
ProLogis jest największym na świecie właścicielem, zarządcą i deweloperem obiektów dystrybucyjnych. Główna siedziba firmy mieści się w Denver, w stanie Colorado, jednak w każdym państwie satelickim posiada również swoje biura-bazy. ProLogis istnieje także na polskim rynku - by podkreślić aktywność oraz ciągły rozwój, marka zdecydowała się na stworzenie nowoczesnej, prestiżowej siedziby w centrum Warszawy. Projekt o niecodziennym układzie i silnych skojarzeniach z branżą budowlaną jest nie tylko doskonałą wizytówką, ale przede wszystkim komfortowym miejscem pracy, łamiącym konwencję zwykłego biura.Wewnętrzny mechanizmProLogis jest firmą o solidnych tradycjach, ale idącą z duchem czasu. Stawia na rozwój i podnoszenie aktywności, przykłada wielką wagę do innowacji, technologii i najnowszych osiągnięć elektroniki. Z pewnością taki inwestor nie mógł pozwolić sobie na przeciętny projekt, opierający się na utartych normach i kanonach. Dlatego stworzono wnętrze odróżniające się od typowego biura, posiadające wysoki standard wykonania, ciekawy
design, zaskakujące materiały. Przestrzeń wynajmowana przez firmę znajduje się w prestiżowym biurowcu przy ulicy Jana Pawła i wynosi około 1500 metrów kwadratowych. Powierzchnia nie jest duża, dlatego ważne było maksymalne jej wykorzystanie. Najlepszą eksploatację powierzchni daje oczywiście otwarta struktura, ale ProLogis - ze względu na specyfikę działalności - nie chciał jednak funkcjonować w biurze typu
open space. Uwzględnienie wszystkich wytycznych inwestora było nie lada wyzwaniem. Udało się jednak stworzyć układ funkcjonalny i zarazem nowoczesny. Biuro przepruto długim, szerokim korytarzem, z którego wyrastają duże kubiki o nieokreślonych kształtach. Dzięki temu korytarz stał się zawiłym torem z przeszkodami. Oczywiście formy te nie zajmują bezsensownie powierzchni, wręcz przeciwnie - znalazły się w nich segmenty, zazwyczaj ukrywane na zapleczach w innych biurach, lecz niezbędne do prawidłowego ich funkcjonowania. Choć
copy room, szafa na ubrania,
tea room i serwery zajęły tu naczelne miejsca, tak naprawdę nie wiadomo, co kryje się we wnętrzach kubików. Wykończone nietypowymi materiałami przypominają raczej niezwykłe rzeźby, aniżeli pomieszczenia biurowe. Poza tym powstałe zagłębienia wykorzystano do stworzenia stref relaksu. Na wygodnych, trochę ekstrawaganckich fotelach można przeczytać prasę, wypić kawę, czy przygotować się do spotkania.
Kreacja i realizacjaProjekt siedziby trafił w ręce Zbigniewa Kostrzewy. Nie był to oczywiście przypadek. Achitekt posiadał doświadczenie w projektowaniu tego typu przestrzeni, poza tym współpracował z deweloperem przy okazji wcześniejszej siedziby. Kooperacja szybko zaowocowała ciekawymi wynikami. Przed rozpoczęciem projektowania architekt poświęcił dużo czasu na poznawanie specyfiki firmy, badanie jej struktury, a także rozmowy z pracownikami. Pozwoliło mu to stworzyć biuro doskonale odpowiadające wymaganiom marki. To przedsięwzięcie było dużym wyzwaniem organizacyjnym dla ProLogis i dla Zbigniewa Kostrzewy. Wymagało ogromnego zaangażowania, nakładu pracy i determinacji obu stron. Cały proces projektowo-wykonawczy trwał pięć miesięcy. Działanie zgodne z harmonogramem, jaki ustalono jeszcze przed rozpoczęciem prac, pozwoliło na uniknięcie poślizgów czasowych.
Obszary zamknięteDziałalność ProLogis polega na projektowaniu ogromnych inwestycji, a także na ich sprzedawaniu, bądź podnajmowaniu różnym firmom. Taki rodzaj pracy wymagał stworzenia przestrzeni, w których designerzy, konstruktorzy, czy architekci mogliby pracować w pełnym skupieniu, a także przyjmować klientów, prowadzić z nimi rozmowy biznesowe, prezentować inwestycje, podpisywać umowy. Dlatego największą część powierzchni przeznaczono na pokoje projektowe, gabinety i sale konferencyjne. Nie mogły to być typowe, nijakie pomieszczenia. Zadbano o najwyższy standard wykonania, a także zastosowano rozwiązania ułatwiające i uprzyjemniające pracę. By podkreślić dynamiczność i nowoczesność miejsca, użyto szklanych, zupełnie gładkich i przezroczystych ścianek działowych. Zabieg ten znacznie powiększył przestrzeń biura, zapewnił dużo swobody i prywatności, a także pozytywnie wpłynął na komunikację między użytkownikami.
Tworzywa i substancjeWażne miejsce w budowaniu nastroju wnętrz odegrały materiały budowlane i wykończeniowe. Projektant eksperymentował z wieloma strukturami, łączył tworzywa, które rzadko pojawiają się w przestrzeniach biurowych. Miękkie i ciepłe materie przenikają się tu z bardzo zimnymi i surowymi elementami. Beton architektoniczny, stalowe panele, szklane ścianki działowe, gładki, biały sufit, żyrandole wykończone tkaninami, czy miękka wykładzina, stworzyły niezwykły efekt fakturowo-kompozycyjnej układanki.
Barwa lokalnaDoskonałą harmonię i ciekawe proporcje osiągnięto w kwestii kolorów. Wykorzystano barwy związane ze strategią marketingową i działalnością firmy. Poprzez dominantę szarości wyrażono aktywność firmy, jej powiązanie z obszarami projektowymi, konstrukcyjnymi i budowlanymi. Zielone elementy, oparte o kolorystykę logo, uprzyjemniły wnętrze i wprowadziły skojarzenia proekologiczne. By we wnętrzu dodać odrobinę szaleństwa i rozświetlić pewne strefy, umieszczono pojedyncze elementy oranżowe, idealnie korespondujące z pozostałymi barwami.
W dobrym styluPo przekroczeniu progu firmy, wzrok przykuwa recepcja - doskonała wizytówka korporacji. Naczelne miejsce zajmuje zlokalizowane na tylnej ścianie ogromne, podświetlone logo, promieniujące na pozostałą przestrzeń. Efekt odbijającego się zielonego światła, dopełniony żywymi roślinami sprawia, że wnętrze kojarzy się głównie z barwą zieloną i przyrodą, co kojąco wpływa na zmysły. Najważniejszym meblem jest tu ogromna, industrialna lada, wykonana ze stalowo-szklanej konstrukcji, na której „zawieszono” ciężki betonowy trzon.
Składniki ruchomeWe wnętrzu pojawia się dużo mebli biurowych. Są to przede wszystkim systemy stworzone przez firmy specjalizujące się w produkcji tego typu układów. Projektant i inwestor postawili na firmy Vitra i Steelcase, które słyną z mebli doskonałej jakości, a poza tym, przykładają dużą wagę do ich ergonomii, co w przypadku pracy siedzącej jest podstawą. Pojawiają się tu również formy zaprojektowane przez Zbigniewa Kostrzewę - wspomniana lada recepcyjna, stoliki o geometrycznych kształtach w niewielkich
lobby, meble w tea roomach. Do najbardziej spektakularnych projektów należy jednak ogromny, ważący ponad tonę stół - główny element największej i najbardziej okazałej sali konferencyjnej. Wykonano go z wielu betonowych prefabrykatów, które utrzymuje masywna, stalowa konstrukcja. Mebel ciekawie zaistniał w tym wnętrzu i mocno nawiązał do charakteru firmy.
…i stała się jasnośćZasadniczym problemem przestrzeni podzielonej na pokoje i gabinety jest brak światła słonecznego. Projektantowi udało się jednak rozwiązać tę kwestię. Przepierzenia pomiędzy korytarzem, a poszczególnymi salami zostały wykonane ze szklanych, przezroczystych ścian. Sprawiło to, że światło wpadające przez przeszkloną elewację dociera również do korytarza. Transparentne ściany sprawiają, że przestrzeń wydaje się znacznie większa, a pracownicy mogą porozumiewać się bez słów. Zastosowano tu również oprawy oświetleniowe, dające możliwość podświetlenia konkretnych elementów wnętrza, bądź uzyskania właściwego nastroju. Większość świetlówek ukryto w sufitach podwieszanych, ale pojawiły się tu również bardzo eleganckie, nadające elegancji temu wnętrzu lampy i żyrandole firmy Vibi.
Osiągnięcia nowej generacjiFirmie ProLogis bardzo zależało na uzyskaniu jak najwyższej jakości, jak najlepszych rozwiązań funkcjonalnych i ciekawych wykończeń, wpływających nie tylko na sferę wizualną, ale również na komfort pracy. Dużo uwagi poświęcono efektom audiowizualnym, zastosowano supernowoczesne urządzenia elektroniczne, by projektowanie i prezentacje odbywały się w najlepszym wydaniu. Ciekawym elementem są tablice projektowe w salach konferencyjnych, rejestrujące dokonywane na nich notatki czy zmiany w projektach.
PROnowocześnieSiedziba ProLogis to rodzaj labiryntu, którego zakamarki i zawiłe uliczki są ciekawym krokiem na przód w sferze projektowania biur, przełamują schematy, którymi operuje większość tego typu przestrzeni. Projektant dowiódł, że nawet z konwencjonalnego układu gabinetowo-korytarzowego można stworzyć oryginalną i zupełnie odmienną przestrzeń.