newsletter
Case study
wydarzenia
Orgatec
23 październik 2012 / Targi

Największe w europie targi mebli, akustyki, oświetlenia, techniki i wykładzin do biura

Sztuka (wy)GRYWANIA

Tekst: Izabela Kamińska

PLAY to pierwszy multimedialny operator komórkowy w Polsce, który komercyjnie działa od 2007 r. Firma dynamicznie się rozwija, wprowadza na rynek nowe rozwiązania, zwiększa zatrudnienie pracowników. W związku z tym konieczne było stworzenie większej, prestiżowej siedziby, która odzwierciedlałaby specyfikę firmy, była miejscem komfortowym dla pracowników, a także sprzyjała prowadzeniu rozmów z partnerami biznesowymi.



Architektoniczna wizytówka
Biurowiec, zlokalizowany w dynamicznie rozwijającej się części Mokotowa, od czerwca ubiegłego roku jest nową siedzibą PLAY. Zarząd firmy długo zastanawiał się nad optymalną lokalizacją - przy doborze miejsca szczególną uwagę zwrócono na wysoki standard budynku, odpowiednią powierzchnię do wynajęcia oraz możliwość stworzenia przestrzeni open space. Atutem biurowca przy ulicy Taśmowej 7 była duża liczba stanowisk parkingowych, największa wśród deweloperów, którzy prowadzili wówczas inwestycje. Do stworzenia projektu biura zaproszono kreatora wnętrz, Przemysława Stopę, wraz z jego autorską pracownią Massive Design. Inwestorowi zależało na stworzeniu siedziby korespondującej z charakterem firmy, pozytywnie wpływającej na jej wizerunek, a także wygodnej dla pracowników i gości. Projektanci, znani z nietypowego podejścia do wnętrz, doskonale odczytali oczekiwania firmy i wykreowali przestrzeń funkcjonalną, a jednocześnie oryginalną. Już pierwsze projekty uzyskały aprobatę ze strony steering committee powołanego przez PLAY, a cały spektakl kreacyjno-wykonawczy rozgrywał się w atmosferze świetnej współpracy.



Ready, steady, go!
Półokrągła, błyszcząca lada projektu Massive Design jest estetycznym i osobliwym elementem, nawiązuje swym kształtem do holu - prężąc się w wejściu biurowca wita osoby odwiedzające firmę. Za nią znajduje się błyszcząca, pionowo podświetlona powierzchnia, wykonana z Barisol z dużym logo PLAY, a tuż obok ekran emitujący standy reklamowe firmy. Jest to przestrzeń najmocniej związana z brandingiem firmy, co pozwala na szybką rozpoznawalność właściciela siedziby. Umieszczono w niej wygodne oraz atrakcyjne siedziska w kształcie ósemek, wykonane przez jedną z najbardziej znanych tureckich firm meblowych Nurus. Dla komfortu gości PLAY wyposażono poczekalnię w Wi-Fi, dając możliwość korzystania z bezpłatnego internetu.

Otwarta struktura
Sale konferencyjne, chillouty, budki telefoniczne, kuchnie, łazienki i pomieszczenia techniczne - wszystko to zostało sprytnie poutykane w rozległy open space. Otwarta przestrzeń dała dużą mobilność, łatwość przenoszenia departamentów, a także doskonały kontakt między pracownikami. W razie potrzeby pracy w dużym skupieniu, a także w przypadku spotkań wewnątrzfirmowych, stworzono tuż przy elewacji niewielkie pokoje dające taką możliwość. Odseparowanie przestrzeni nie zmniejszyło powierzchni biura dzięki zastosowaniu przezroczystych ścianek Espes. Siedziba PLAY zajmuje sześć kondygnacji, co w sumie daje ponad 7500 metrów kwadratowych. Każde z pięter to kolejna wolna przestrzeń, różniąca się jednak kształtem, strukturą i układem funkcjonalnym. Żaden z członków zarządu nie ma tu swojego gabinetu, co jest nietypowe w tak dużej korporacji, jednak odzwierciedla charakter firmy PLAY.



Komfortowo i kolorowo
Trzy kondygnacje biurowca zaopatrzono w playzone’y, czyli wolne przestrzenie o nieokreślonych kształtach, służące głownie do celów relaksacyjnych. Projektanci popuścili tu wodze fantazji i stworzyli przestrzenie fantastyczne, przypominające trochę sceny z „Alicji w krainie czarów”. Zastosowano tu szeroki wachlarz materiałów wykończeniowych: tapety, wykładziny, stylizowany beton architektoniczny, co razem stworzyło barwny i szokujący nieco patchwork. Przenikają się tu struktury różnych materii i mieszają kolory różnych elementów. Każdy z chilloutów posiada inny kształt i inne detale wyposażenia. Dla komfortu i rozrywki pracowników  umieszczono także ekspresy kawowe, playstation, piłkarzyki, hamaki, siedziska, Fatboy'e. Nie są to jednak elementy stałe - często wędrują poza strefy wypoczynkowe i swym osobliwym wyglądem wprowadzają trochę zamętu do innych przestrzeni. Playzone’y szybko przypadły do gustu pracownikom. Pozwalają na oderwanie się od stałego otoczenia, dzięki czemu praca staje się mniej nużąca, a co za tym idzie - bardziej efektywna. Chillouty mogą służyć również jako miejsca dyskusji między pracownikami poszczególnych działów, pracy z przenośnymi komputerami, spotkań z gośćmi. Tutaj odbywa się to jednak mniej formalnie, w bardziej swobodnej pozycji i luźniejszej atmosferze.



Cisza w pakiecie
W biurowcu pracuje ponad 800 osób, mimo to jest tu cicho i spokojnie. Z pewnością ma na to wpływ duża powierzchnia biurowa. Pracownicy nie są ciasno poutykani, każdy posiada optymalną przestrzeń wokół siebie. Znaczące było też zastosowanie wykładzin, sufitów i mebli o dużej absorpcji, które, pochłaniając dźwięki, nie wywołują nieprzyjemnego pogłosu. Jest to ogromna zmiana po przeprowadzce z poprzedniej siedziby, gdzie panował ścisk i harmider. Choć cisza wydawałaby się jednym z największych atutów tej przestrzeni, niektórym osobom pracującym w PLAY nie pasuje ona do wizerunku żywiołowej i trochę agresywnej marki. Brakuje im zgiełku, rozgardiaszu i adrenaliny, które zagrzewałyby do pracy.

Historia połączeń
Do swobodnego prowadzenia rozmów telefonicznych, bądź telekonferencji stworzono budki telefoniczne. Niewielkie przestrzenie oddzielone szklanymi ściankami działowymi odcinają interlokutorów od pozostałej części biura, dzięki czemu sale konferencyjne nie są zajmowane na długi czas, a koledzy z biurka obok nie muszą być uczestnikami tych działań. Wygodne Fatboy'e i miękka wykładzina pozwalają na dobranie dogodnej pozycji i skoncentrowanie się jedynie na konwersacji.



EkoPLAY
Firmie bardzo zależy na funkcjonowaniu w zgodzie z naturą i propagowaniu wśród pracowników mody na ekologię. W związku z tym stworzono bardzo ciekawy koncept - EkoPLAY. Zdaniem operatora komórkowego nowoczesność to nie tylko innowacyjne technologie, ale również równowaga między człowiekiem a środowiskiem. Ograniczono zużycie papieru oraz zrezygnowano z jednorazowych naczyń. By zachęcić pracowników do działań proekologicznych, usunięto spod biurek kosze i zastąpiono je setami do segregowania śmieci umieszczonymi w kilku miejscach na piętrze - kolorowe mapy na drzwiach wejściowych wskazują ich lokalizację.

PLAYBAR
W siedzibie PLAY często przeprowadzane są szkolenia, kampanie, akcje reklamowe. By spotkania były mniej sformalizowane i przebiegały w luźnej atmosferze, stworzono ekskluzywny PLAYBAR. Podłogę pokrywają tu płytki imitujące ciemne drewno, ściany otula fototapeta przedstawiająca Nowy Jork nocą. Goście przyjmowani są na wygodnych kanapach firmy BoConcept W czarnym, podwieszanym suficie umieszczono liczne świetlówki, które równomiernie rozprowadzają światło. By wnętrzu dodać jeszcze prestiżu i elegancji, zdecydowano się na dodatkowe ozdobne lampy wiszące firmy Fabbian.



Mobilne serce
Placówka PLAY jest tak przemyślana, że mimo dużej powierzchni zbędna jest tu główna baza dowodzenia. Nie istnieje punkt newralgiczny, w którym zbiegałyby się ścieżki wszystkich działów. Żadna z przestrzeni nie jest ważniejsza ani mniej ważna, każde piętro nastawione jest na maksymalną aktywność. Centrum jest mobilne - zarząd i dyrektorzy zmieniają stanowiska pracy, migrując po różnych poziomach biurowca.

Profil: swobodny
PLAY uchodzi za markę nastawioną na dużą indywidualność, swobodę i rozwój. W związku z tym układ funkcjonalny, materiały wykończeniowe i meble, są również zgodne z założeniami firmy. Panuje tu zupełnie inna kultura organizacyjna od tej, jaką zazwyczaj spotykamy w budynkach biurowych dużych koncernów. Projektanci nie koncentrowali się tu głównie na brandingu firmy - logo i kolory korporacji pojawiają się jedynie na materiałach kampanii PLAY, które zgromadzili sami pracownicy. Zostali oni również zaproszeni do współpracy przez Massive Design, sami urządzali swoje stanowiska, dlatego jest tu dużo prywatnych przedmiotów: zdjęć, książek, kubków, co stwarza przyjazny, domowy klimat. W PLAY nie obowiązuje dress code - każdy ubiera się w to, w czym czuje się najlepiej. Dzięki temu siedzibie z pewnością bliżej do modelu agencyjnego, aniżeli do dużej korporacji.

W rytmie…
Gorillaz, Depeche Mode, Deep Purple, Moloko, czy U2 to nie tylko nazwy zespołów, ale również sal konferencyjnych, które nadali im sami pracownicy. Dobór barw we wnętrzach, elementów wykończeniowych to też wspólne dzieło projektantów i załogi PLAY, dzięki czemu każde piętro posiada swój określony klimat, kształt, kolorystykę. Przypisanie salom konferencyjnym nazw zespołów rockowych, metalowych, punkowych i popowych okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż dziś łatwo zidentyfikować jeden z kilkudziesięciu pokoi znajdujących się w siedzibie PLAY. Jedna z najbardziej okazałych sal konferencyjnych, w której odbywają się najważniejsze i najliczniejsze konferencje, nosi nazwę "Sex Pistols". Głównym bohaterem tej przestrzeni jest podświetlany stół projektu Przemysława Stopy, wokół którego umieszczono fioletowe fotele marki Kinnarps. Pozostałe sale konferencyjne są nieco skromniejsze - w każdej znajduje się stół firmy MDD wyposażony w tzw. powerboxy z możliwością podłączenia się do sieci  oraz tzw. meduzy do połączeń konferencyjnych, krzesła Sitag, a także projektory do prezentacji multimedialnych.

Bilans plusów i minusów
Po rocznej próbie użytkownicy pozytywnie wyrażają się o nowej siedzibie PLAY. Doceniają doskonały układ funkcjonalny i otwartą przestrzeń, dzięki której łatwo mogą się między sobą komunikować, a jednocześnie mieć dużo swobody. Bardzo szybko przyzwyczaili się do stref relaksacyjnych i wydzielonych przestrzeni pozwalających na większe skupienie. Pojawiają się jednak głosy, że siedziba PLAY powinna być bardziej awangardowa, zgodnie z tym, co zaproponowali projektanci na samym początku. Niestety, podczas trwania realizacji ograniczenia konstrukcyjno-budowlane oraz finansowe, a także zbliżający się czas ukończenia zmusiły do zrezygnowania w pewnych pomysłów. Wciąż obserwujemy rozwój firmy i mamy nadzieję, że projektanci i inwestorzy w kwestii siedziby PLAY nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

Komentarze

07.07.2011, 21:17karla
i do tego wykładzina taka sama w wielu firmach

04.08.2009, 14:55Darek
Rozumiem ograniczenia czasowo - finansowe. Nie rozumiem natomiast: - powtarzania pomysłów zaczerpniętych z biur Google itp. w sposób wybiórczy i niekonsekwentny (brak myśli przewodniej czy spinającej, brak twórczego luzu i wolności w sposobie zagospodarowania wspólnych przestrzeni, złe zagospodarowanie dużych / małych pomieszczeń) - efekciarskich (na skalę studencką) chwytów z kolorami czy fototapetą, z wyklejankami itd. - czyste dekoratorstwo bez dowcipu czy idei - braku pomysłu na większość sufitów - wymuszonej segregacji \"eko\" (powinno to przyjść \"oddolnie\" z lekką motywacją działu HR - wtedy ma sens i jest skuteczne. Ludzie działają z przekonaniem o wielkiej sprawie EKO). Massive Design było kiedyś twórcze, innowacyjne i opiniotwórcze. W tym projekcie, mam wrażenie, że jest odtwórcze. Z doświadczenia wiem, że aby wspomóc kreatywność pracowników biur, projekt musi pozwalać na rozwój pomysłów, na wstawianie elementów \"klimatycznych\" w trakcie używania biura, a nie od razu: Cel został wypełniony cel poprzez wyklejanki, użycie kolorów, wrzucenie poduszek, piłkarzyków, WiFi itp. I ma być cool, outstanding, jazzy a może sexy. Mam wrażenie, że jest sztucznie i tekturowo. Wręcz siermierznie Jeśli chodzi o pomysły i szczertość), choć kolorowo i gdzieniegdzie miękko. Czekam na kolejny projekt Massive - może klient będzie bardziej świadomy możliwości i kreatywności tej pracowni a ograniczenia finansowe i czasowe nie spłaszczą realizacji projektu do ćwiczenia dla studentów III roku.

27.07.2009, 22:35mojahjah
Napstrzone i bez pomysłu, na ani jednym zdjęciu nie ma niczego poza agresywnymi kolorami co przykuwałoby uwagę

Dodaj komentarz

Autor *
E-mail
Komentarz *
Dodaj 3 do 2 *